Nasłuchy UKF FM w samolocie cz.2 - cel: Malta

Drugi lot samolotem, w trakcie którego przeprowadzałem nasłuch radiowy UKF, zaliczyłem w kwietniu 2016 - z Warszawy na Maltę. Na nasłuch poświęciłem cały, blisko trzygodzinny rejs. Małym odbiornikiem FM w odtwarzaczu mp3 złapałem nadajniki z odległości nawet do 470km (czysto)! Piorunujące wrażenie zrobił na mnie odbiór stacji w afrykańskim języku Swahili. Oczywiście samą Maltą mogłem nacieszyć uszy jeszcze długo zanim wylądowaliśmy na wyspie. O podniebnych nasłuchach piszę w dwóch częściach.

https://radiacja.blogspot.com/2014/08/odbior-radia-fm-w-samolocie.html

Jesienne tropo 2017

https://radiacja.blogspot.com/2017/10/jesienne-tropo-2017.html

Sezon jesiennej propagacji troposferycznej, charakterystycznej dla naszej strefy klimatycznej, w tym roku zaczął się z hukiem... Padły rekordy odległości odbioru via tropo na UKF FM!

Wszystkie opisane obserwacje własne dokonane w Górze Kalwarii (33km na południe od centrum Warszawy) na tunerze Sony XDR-F1HD i zewnętrznej, 6-elementowej antenie Yagi.

(post w trakcie rozwoju, o ile dopisze jeszcze propagacja...) 

Sporadic-E 2017

https://radiacja.blogspot.com/2017/10/sporadic-e-2017.htmlW sezonie letniej propagacji jonosferycznej 2017 było czego posłuchać!
-Krajów, które odbierałem po raz pierwszy i kraj, który była okazja złapać już po raz ostatni. Dorwałem też ulubioną stację, słuchana przez satelitę i internet - via Es w konwencjonalnym eterze FM! 
Do tego wyspy, stolice i cyrylica...

Odbiór - jak zawsze w Górze Kalwarii, 30km na południe od Warszawy, tuner: Sony XDR, antena: 6-el zewnętrzna Yagi, pol. H.

Bornholmertårnet - Wieża Bornholmu

Płynąc z z Kołobrzegu, pierwszym widokiem Bornholmu na horyzoncie był jego południowo-wschodni brzeg. Mapa i przewodnik obiecywały na nim "przywitanie" gości z Polski przez latarnię brzegową Dueodde. Po dopłynięciu bliżej okazało się, że witających obiektów na brzegu stoją dwa - oba wysokie, białe, przy czym latarnia była.... niższym z nich! 
Wydało mi się niesamowicie dziwne, że na dokładnej mapie, pokazującej nawet każdy pojedynczy domek na duńskiej wyspie, nie był oznaczony ten drugi biały kolos. 
- Był tego wyraźny powód, jak się później okazało, a to, co przy pierwszym kontakcie z wyspą stanowiło zagadkę, stało się jedną z największych atrakcji Bornholmu - punktem obowiązkowym wycieczki dla radiowców.

http://radiacja.blogspot.com/2017/09/bonrholmertarnet-wieza-bornholmu.html

Bornholm - obiekty radiowe

Taka mała wyspa i aż tyle miejsc! Ciekawe konstrukcje, fotogeniczne widoki i... małe moce. Bornholm zaskakuje urozmaiceniem, jeśli chodzi o obiekty nadawcze głównie dzięki perypetiom z zasięgiem dwóch stacji radiowych (cóż za kontrast:)  - największej komercyjnej w kraju i małej rozgłośni chrześcijańskiej na wyspie. Przemienniki Radia Nova i BKN małej mocy znajdują się w najbardziej skrajnych jej zakątkach, a w trakcie ich poszukiwań, natknąłem się na kolejne miejsca i instalacje, które także zwróciły moją radiową uwagę.



Bornholm - maszty Aarsballe i Ro/Kongensmark

Bornholm, samotnie "zakotwiczony" pośrodku południowego Bałtyku jest... dwumasztowcem. Choć nie wynurza się dużą powierzchnią, a jego "załoga" to tylko nieco ponad 41 tys. mieszkańców i nieco turystów (w tym ja),  powstały na ich potrzeby aż dwa wysokie maszty radiowo-telewizyjne. 

http://radiacja.blogspot.com/2017/08/bornholm-maszty-aarsballe-i.html

Tygodniki telewizyjne w Danii

Pierwsza próba znalezienia czasopism z programem telewizyjnym w Danii zakończyła się niepowodzeniem. Ale był to znamienny początek...
Na stanowisku z prasą w supermarkecie w Svaneke, miejscowości mojego zakwaterowania na Bornholmie, na pierwszy rzut oka były same dzienniki, tygodniki kobiece i plotkarskie, miesięczniki tematyczne - brak przewodników telewizyjnych. Czyżby w Danii było podobnie, a nawet gorzej niż na Słowacji?
Zagadnąłem moją gospodynię o kwestię tv-guide'ów w jej kraju.  Nie dziwiła się, że mam takie hobby, zapytała jedynie: "-A czy zaglądałeś do tych kolorowych magazynów z gwiazdami?"

Powinienem. Gdy za poradą prawdziwej Dunki zacząłem otwierać jeden bulwarowy tygodnik po drugim, okazało się, że faktycznie - w każdym z nich kryją się listingi duńskiej telewizji. Musiałem więc przeboleć strony zbędnych treści i przyjąć duńskie tv-guidy takie, jakimi są. W tym przeglądzie pod lupę biorę oczywiście tylko ich strony z programem.

http://radiacja.blogspot.com/2017/08/tygodniki-telewizyjne-w-danii.html

Bandscan Bornholm

https://radiacja.blogspot.com/2017/07/bandscan-bornholm.html
Bornholm fascynował mnie od dziecka. Ponieważ nic o nim wtedy nie wiedziałem, fascynujący na początku był sam fakt, że jest wyspą - pierwszą, z jaką miałem do czynienia, w dodatku zaznaczoną na wielu mapach Polski, choć nie należącą do kraju. Później pojawiło się radio i FM-DXy, gdzie sygnały z Bornholmu złapane pod Warszawą były wyczekiwaną, pierwszą oznaką tropo transbałtyckiego, przynoszącego odbiór z jeszcze odleglejszej Skandynawii. Pojawił się też rower, a wraz z nim marzenie, by zjeździć całą wyspę, gdyż wydawała się dla tego celu całkiem przystępna. Uzbierało się więc wiele powodów, by odwiedzić to miejsce, lecz ewentualną wyprawę odkładałem na "kiedyś na pewno".

flaga Bornholmu
Przypadkowo znaleziony w księgarni przewodnik po Bornholmie (w rewelacyjnej cenie, co musiało być znakiem z niebios), przypomniał mi o wielkich planach. Nie było siły - nie minęły od tej chwili dwa miesiące, jak ze swoim jednośladem, a w torbie z tunerem XDR i anteną-dipolem, płynąłem katamaranem z Kołobrzegu do Nexo.
Nie jestem impulsywnym, ani spontanicznym turystą. To musiało się kiedyś wydarzyć - ja i Bornholm byliśmy sobie przeznaczeni!
(Wrzesień 2015)

Bandscan Kołobrzeg

http://radiacja.blogspot.com/2017/06/bandscan-kolobrzeg.html


 W Kołobrzegu byłem dwa razy... w trakcie jednej wycieczki. Nadbałtycki kurort był moją "bazą przeładunkową" w trakcie rowerowej wyprawy na Bornholm. Miałem w nim okazję spędzić dwie noce (kierując się na wyspę i z niej wracając), które oczywiście wykorzystałem na przeprowadzenie bandscanów. Polski port okazał się doskonałym preludium nasłuchów na duńskiej wyspie. 


Pirackie stacje radiowe w Londynie (cz.4) - !!!

http://radiacja.blogspot.com/2017/06/pirackie-stacje-radiowe-w-londynie-cz4.html 
To już ostatnie spotkanie z Londynem i jego pirackimi stacjami radiowymi, jakie poznałem spędzając w mieście tydzień (w czerwcu 2015). 
Na koniec przygotowałem coś specjalnego - parę wątków, które na zawsze zmienią Wasze spojrzenie na temat nielegalnych stacji w tym wielkim mieście, a może i radiowych piratów w ogóle.


Zaczniemy od zbiorku jingli i identyfikatorów pirackich rozgłośni.
Czy słyszycie w nich coś dziwnego?

Pirackie stacje radiowe w Londynie (cz.3) - etno!

http://radiacja.blogspot.com/2017/05/pirackie-stacje-radiowe-w-londynie-cz3.html
[część 3 z 4]
Podczas wizyty w Londynie spodziewałem się wyłącznie doświadczeń ze stereotypowo angielską kulturą. Tymczasem, na ulicach rozbrzmiewał niemal każdy język i akcent świata, a w typowej dla mnie przestrzeni - na falach radiowych, brytyjskie BBC tonęło w morzu pirackich stacji dających możliwość poczuć się jak w Turcji, w Afryce, czy nawet... na Karaibach!

Pirackie stacje radiowe w Londynie (cz.2)
- electronic beats

http://radiacja.blogspot.com/2017/05/pirackie-stacje-radiowe-w-londynie-cz2.html[część 2 z 4]
Legalne rozgłośnie podczas pobytu w Londynie dla mnie praktycznie nie istniały - niemal całą uwagę poświęciłem piratom. Właśnie oni zapewniają ilościowe, muzyczne i kulturowe bogactwo tutejszego pasma UKF-FM - od ciężkich, klubowych bitów, poprzez nigeryjskie bębny plemienne, jamajskie reggae, turkpop, przez rozmowy przy whisky o wszystkim i niczym, rap/beatbox z tekstem przeciwko policji, aż na egzorcyzmach skończywszy...  Na początek - elektronika.

Pirackie stacje radiowe w Londynie

http://radiacja.blogspot.com/2017/04/pirackie-stacje-radiowe-w-londynie.html[część 1 z 4]
Pierwszą stacją, która automatycznie dostroiła mi się na małym odbiorniku z krótką antenką była... stacja piracka. Druga zresztą też! Dopiero za trzecim razem złapało się coś legalnego. 
Było to bardzo metaforyczne doświadczenie pierwszego dnia pobytu w stolicy Wielkiej Brytanii w czerwcu 2015r.
Codziennie łapałem tam grubo ponad 50 nielegalnie nadających rozgłośni FM! Londyn jest nie tylko stolicą UK, ale zapewne też światową stolicą piractwa radiowego FM.

Londyn - Freeview (DVB-T w UK)

http://radiacja.blogspot.com/2017/02/londyn-freeview-dvb-t-w-uk.html
Z anteną w najprostszym wariancie - dipolu, nonszalancko zarzuconym na żyrandol w wynajmowanym pokoju, zdołałem w Londynie złapać wszystkie multipleksy SD tamtejszego DVB-T, zwanego Freeview. Jak wygląda i co oferuje cyfrowa telewizja naziemna w kraju, w którym jako pierwszym w Europie ta technologia pojawiła się w komercyjnej formie?
(czerwiec 2015) 

2006 retro blog: radio, FM-DX, TV-DX i SAT

http://radiacja.blogspot.com/2017/01/2006-retro-blog-radio-fm-dx-tv-dx-i-sat.html




To nie literówka, a tradycyjne na moim blogu podsumowanie roku -
nie poprzedniego, jak we wszystkich innych mediach, 
a minionego... dekadę temu.



Channel4 - idents & continuity

Widzicie 4-kę?



Zamiast fajerwerków, nowy rok otwieram jeszcze ciekawszym wizualnym spektaklem, a jednocześnie kolejnym odcinkiem cyklu o radiowo-telewizyjnym Londynie. Będąc tam, odwiedziłem pewną nietypową atrakcję, pod nieznanym przez przewodników adresem: 124, Horseferry Rd. w Westminsterze.

pierwsza forma logo Channel4, 1982r.
Channel4, brytyjski kanał telewizyjny powołany do życia w 1982r. jako alternatywa dla publicznego BBC i komercyjnego ITV, od początku wykazywał unikalne podejście do robienia wizualnego medium - od ramówki, poprzez własną oprawę graficzną, na... konstrukcji własnej siedziby nie kończąc!

Oryginalny charakter angielskiej "czwórki" poznałem dokładnie w 2009 roku, kiedy przez wiele, wiele miesięcy można było odbierać ją w Polsce, niekodowaną na satelicie Astra 2A ("TTon4"). I przyznam, że niesamowicie mi się spodobała. Nie będę tu zachwalał jej całego programu, chociaż mógłbym bez końca - ten post poświęcony będzie pewnej regularnej, ale krótkiej emisji, której nie znajdziemy w ramówce kanału, a która stała się atrakcją podczas wizytowania w Londynie.

Zobaczcie:

Angielskie tygodniki telewizyjne - UK TV Guides

W tym przeglądzie przyjrzymy się brytyjskim tygodnikom programowym, które pojawiały się po rewolucji telewizji wielokanałowej na przełomie lat 80-tych i 90-tych na Wyspach. Niektóre z nich prześcignęły popularnością dwa najstarsze przewodniki telewizyjne - wydawane przez BBC i ITV, (mające utrwalić ich duopol), które omówiłem w poprzednim poście. 
Jak brytyjskie prasowe tv-guide'y radzą sobie w epoce bezpłatnego i wszechobecnego EPG?

http://radiacja.blogspot.com/2016/12/angielskie-tygodniki-telewizyjne-uk-tv.html

Angielskie tygodniki telewizyjne -
RadioTimes vs. TVTimes

http://radiacja.blogspot.com/2016/12/radiotimes-vs-tvtimes.html

Biorąc pod uwagę długie i bogate tradycje prasowe w Wielkiej Brytanii, nie powinien chyba dziwić fakt, że najstarszy na świecie przewodnik po audycjach ukazuje się właśnie tam. Nie-Brytyjczyków będzie natomiast dziwiło, dlaczego tenże przewodnik niezmiennie nazywa się "RadioTimes", podczas gdy aktualnie jego większą część wypełniają ramówki... telewizyjne. 
O nim i jego głównym rywalu - w poniższym poście.



Antypody na falach krótkich

http://radiacja.blogspot.com/2016/12/antypody-na-falach-krokich.html
Zimowy sezon 2016-2017 jest doskonałym czasem, by łapać stacje radiowe z Australii i Nowej Zelandii nadające na falach krótkich. W tym poście podaję informacje o odbiorze trzech z nich, z których jedna wkrótce niestety zakończy emisję w tym zakresie.

Do nasłuchów na falach krótkich zachęcająca jest świadomość odległości, jaką pokonują ich sygnały. Co do omawianych tu stacji - mamy do czynienia z największymi możliwymi do osiągnięcia z Polski dystansami - nawet 17 500 km. W określonych warunkach, można je uzyskać również w innych porach roku, ale tylko teraz podróżujące z drugiego końca globu fale zapewniają sygnał o przyzwoitej jakości.

London - wieża RTV Croydon (UHF TV DX!)

fragment planu parku z ciekawie zaznaczoną wieżą telewizyjną





Mimo, że znajduje w cieniu głównego centrum nadawczego Crystal Palace, właśnie sąsiedni nadajnik Croydon był głównym celem moich podróży po radiowych centrach nadawczych Londynu. 
Często zachwycam się nie tym, co podaje się jako główne danie, lecz przystawką. Wynika to z faktu, że łączy mnie z nią konkretna historia, której nie miałem z gwiazdą programu.