Pirackie stacje radiowe w Londynie (cz.2)
- electronic beats

http://radiacja.blogspot.com/2017/05/pirackie-stacje-radiowe-w-londynie-cz2.htmlLegalne rozgłośnie w Londynie dla mnie praktycznie nie istniały - niemal całą uwagę poświęciłem piratom. Właśnie oni zapewniają ilościowe, muzyczne i kulturowe bogactwo tutejszego pasma UKF-FM - od ciężkich, klubowych bitów, poprzez nigeryjskie bębny plemienne, jamajskie reggae, turkpop, przez rozmowy przy whisky o wszystkim i niczym, rap/beatbox z tekstem przeciwko policji, aż na egzorcyzmach skończywszy... 
Na początek - elektronika.

Pirackie stacje radiowe w Londynie

http://radiacja.blogspot.com/2017/04/pirackie-stacje-radiowe-w-londynie.html[część 1 z 4]
Pierwszą stacją, która automatycznie dostroiła mi się na małym odbiorniku z krótką antenką była... stacja piracka. Druga zresztą też! Dopiero za trzecim razem złapało się coś legalnego. 
Było to bardzo metaforyczne doświadczenie pierwszego dnia pobytu w stolicy Wielkiej Brytanii w czerwcu 2015r.
Codziennie łapałem tam grubo ponad 50 nielegalnie nadających rozgłośni FM! Londyn jest nie tylko stolicą UK, ale zapewne też światową stolicą piractwa radiowego FM.

Londyn - Freeview (DVB-T w UK)

http://radiacja.blogspot.com/2017/02/londyn-freeview-dvb-t-w-uk.html
Z anteną w najprostszym wariancie - dipolu, nonszalancko zarzuconym na żyrandol w wynajmowanym pokoju, zdołałem w Londynie złapać wszystkie multipleksy SD tamtejszego DVB-T, zwanego Freeview. Jak wygląda i co oferuje cyfrowa telewizja naziemna w kraju, w którym jako pierwszym w Europie ta technologia pojawiła się w komercyjnej formie?
(czerwiec 2015) 

2006 retro blog: radio, FM-DX, TV-DX i SAT

http://radiacja.blogspot.com/2017/01/2006-retro-blog-radio-fm-dx-tv-dx-i-sat.html




To nie literówka, a tradycyjne na moim blogu podsumowanie roku -
nie poprzedniego, jak we wszystkich innych mediach, 
a minionego... dekadę temu.



Channel4 - idents & continuity

Widzicie 4-kę?



Zamiast fajerwerków, nowy rok otwieram jeszcze ciekawszym wizualnym spektaklem, a jednocześnie kolejnym odcinkiem cyklu o radiowo-telewizyjnym Londynie. Będąc tam, odwiedziłem pewną nietypową atrakcję, pod nieznanym przez przewodników adresem: 124, Horseferry Rd. w Westminsterze.

pierwsza forma logo Channel4, 1982r.
Channel4, brytyjski kanał telewizyjny powołany do życia w 1982r. jako alternatywa dla publicznego BBC i komercyjnego ITV, od początku wykazywał unikalne podejście do robienia wizualnego medium - od ramówki, poprzez własną oprawę graficzną, na... konstrukcji własnej siedziby nie kończąc!

Oryginalny charakter angielskiej "czwórki" poznałem dokładnie w 2009 roku, kiedy przez wiele, wiele miesięcy można było odbierać ją w Polsce, niekodowaną na satelicie Astra 2A ("TTon4"). I przyznam, że niesamowicie mi się spodobała. Nie będę tu zachwalał jej całego programu, chociaż mógłbym bez końca - ten post poświęcony będzie pewnej regularnej, ale krótkiej emisji, której nie znajdziemy w ramówce kanału, a która stała się atrakcją podczas wizytowania w Londynie.

Zobaczcie:

Angielskie tygodniki telewizyjne - UK TV Guides

W tym przeglądzie przyjrzymy się brytyjskim tygodnikom programowym, które pojawiały się po rewolucji telewizji wielokanałowej na przełomie lat 80-tych i 90-tych na Wyspach. Niektóre z nich prześcignęły popularnością dwa najstarsze przewodniki telewizyjne - wydawane przez BBC i ITV, (mające utrwalić ich duopol), które omówiłem w poprzednim poście. 
Jak brytyjskie prasowe tv-guide'y radzą sobie w epoce bezpłatnego i wszechobecnego EPG?

http://radiacja.blogspot.com/2016/12/angielskie-tygodniki-telewizyjne-uk-tv.html

Angielskie tygodniki telewizyjne -
RadioTimes vs. TVTimes

http://radiacja.blogspot.com/2016/12/radiotimes-vs-tvtimes.html

Biorąc pod uwagę długie i bogate tradycje prasowe w Wielkiej Brytanii, nie powinien chyba dziwić fakt, że najstarszy na świecie przewodnik po audycjach ukazuje się właśnie tam. Nie-Brytyjczyków będzie natomiast dziwiło, dlaczego tenże przewodnik niezmiennie nazywa się "RadioTimes", podczas gdy aktualnie jego większą część wypełniają ramówki... telewizyjne. 
O nim i jego głównym rywalu - w poniższym poście.



Antypody na falach krótkich

http://radiacja.blogspot.com/2016/12/antypody-na-falach-krokich.html
Zimowy sezon 2016-2017 jest doskonałym czasem, by łapać stacje radiowe z Australii i Nowej Zelandii nadające na falach krótkich. W tym poście podaję informacje o odbiorze trzech z nich, z których jedna wkrótce niestety zakończy emisję w tym zakresie.

Do nasłuchów na falach krótkich zachęcająca jest świadomość odległości, jaką pokonują ich sygnały. Co do omawianych tu stacji - mamy do czynienia z największymi możliwymi do osiągnięcia z Polski dystansami - nawet 17 500 km. W określonych warunkach, można je uzyskać również w innych porach roku, ale tylko teraz podróżujące z drugiego końca globu fale zapewniają sygnał o przyzwoitej jakości.

London - Alexandra Palace Transmitter

Rozeta w fasadzie Alexandra Palace
Jeżeli londyńskie wieże Crystal Palace i Croydon przedstawione wcześniej pozostawią u kogoś niedosyt obiektów nadawczych, lub nieistniejące pałace kryształowe okazały się rozczarowujące, koniecznie musi odwiedzić Alexandra Palace w północnym Londynie - miejsce z historyczną wieżą antenową, nadal istniejącym pałacem i atrakcyjnym parkiem.
Dotrzeć do niego można wsiadając w metro linii Picadilly (z centrum np. na stacji Picadilly Circus) i wysiadając na Wood Green. Po wyjściu tutaj, należy idąc osiedlami kierować się na zachód i przejść kładką nad torami kolejowymi. Stąd park z pałacem będą już bardzo blisko.

London - Croydon (The DX!)

fragment planu parku Beaulieu Heights z ciekawie zaznaczoną wieżą telewizyjną

Mimo, że znajduje w cieniu głównego centrum nadawczego Crystal Palace, właśnie sąsiedni nadajnik Croydon był głównym celem moich podróży po radiowych centrach nadawczych Londynu. 
Często zachwycam się nie tym, co podaje się jako główne danie, lecz przystawką. Wynika to z faktu, że łączy mnie z nią konkretna historia, której nie miałem z gwiazdą programu.


London - Crystal Palace (R&TV tower)

Nieświadomi turyści podziwiający widoki z londyńskiego drapacza chmur The Shard, lub z któregoś z wieżowców w The City, dokonują ciekawego "odkrycia": Otóż Wieża Eiffela, widoczna tu z Paryża (w co przecież nikt nie wątpi, w końcu turysta jest na jednym z najwyższych wieżowców w Europie) ma obok siebie... siostrę bliźniaczkę!
Będąc na wysokim tarasie widokowym w The City, postanowiłem nikogo nie wyprowadzać z podwójnego błędu i stojąc obok, podsłuchać wrażeń i zdziwień. Cieszy fakt, że obiekty, którymi zajmuję się na radiowym blogu, choć przez chwilę
przedmiotem zainteresowania i źródłem zagadek również dla laików:) Bo muszę również przyznać, że sens bliskości dwóch wysokich wież telewizyjnych w Londynie także dla mnie jakiś czas temu stanowił zagadkę. A właściwie - dwie zagadki.
Pierwszą z nich rozwiążę w tym poście. Zdjęcia autorskie:)




Nowe DX-y na falach średnich (MW/AM)

http://radiacja.blogspot.com/2016/11/nowe-dx-y-na-falach-srednich-mwam.html
Po ponad 10 letniej przerwie powracam do regularnych nasłuchów w zakresie od którego kiedyś zaczęła się moja przygoda z propagacją.
I odkryłem go zupełnie na nowo..

Pasmo między 531 a 1620 kHz  w ciągu ostatnich lat w całości opuściły Niemcy, Francja, Rosja, Białoruś, Skandynawia. Pomimo wielu wyłączeń, fale średnie wciąż tętnią życiem, a na zwolnionych częstotliwościach pojawiło się pole do jeszcze dalszych DXów. 


Post zawiera logi ostatnio złapanych stacji MW - dodawane na dole. Ostatnio aktualizowane 30.12.

Bandscan and pirate radio in London

http://radiacja.blogspot.com/2016/10/bandscan-and-pirate-radio-in-london.html
How metaphoric for London! The first FM station I was able to tune-in to automatically with a portable radio in Walthamstow, NE London, turned out to be... a pirate radio! Guess what was the another one?
It took a third or even fourth scan, when I was finally able to tune a legal FM broadcast.

During this trip, I almost totally neglected the licenced stations (which in fact were no new to me - I use to listen to some of them at home through satellite and online) and dedicated almost my whole DX sessions to the pirates - a broadcasting phenomenon, which is even more significant and representative of London. My impression is, it is pirate radio that provides quantitative, musical and cultural wealth of London's FM band...

Jesienne tropo pod Warszawą (sezon 2016)

http://radiacja.blogspot.com/2016/10/jesienne-tropo-2016.html
Zdjęcie poniżej przedstawia RTCN Warszawa/Raszyn (Łazy) w jesiennym krajobrazie. W mojej lokalizacji - w Górze Kalwarii (25km od Łaz i 30km od centrum W-wy), jest on głównym źródłem naziemnych emisji RTV. Tegoroczne jesienne tropo przyniosło pod Warszawę sygnały bardzo odległych "RTCN-ów", głównie szwedzkich. Ciekawe natomiast, dokąd podczas podwyższonych warunków propagacji troposferycznej w DX-ową podróż udają się sygnały z RTCN Łazy?


http://radiacja.blogspot.com/2016/10/jesienne-tropo-2016.html
(fot.własna, 14.10.2016)

Bandscan Londyn

http://radiacja.blogspot.com/2016/10/bandscan-london.html
Nie spodziewałem się wielu DXów w Londynie wiedząc, jak wielkim jest miastem, oraz w jak bardzo zabudowanym miejscu przyszło mi tam się zatrzymać. Okazało się jednak, że różne bliskie i dalekie sygnały z łatwością penetrują zabudowania grodu nad Tamizą. Z moich obserwacji najodleglejszy, stale utrzymujący się sygnał stacji FM przemierza do niego dystans aż 250km. Złapałem tu również coś z Walii oraz scatter ze Starego Kontynentu. Najwięcej atrakcji oferował lokalny eter - pełen stacji BBC i pirackich. 

Wielkie tropo na koniec wakacji 2016

http://radiacja.blogspot.com/2016/09/jesienne-tropo-2016.html
Dopiero na sam koniec wakacji troposfera dostarczyła nam prawdziwy propagacyjny spektakl. Długie oczekiwanie zostało jednak sowicie wynagrodzone nie tylko silnymi sygnałami, ale również bardzo rzadko obserwowanym kierunkiem DX-owego odbioru. 
Zanim jednak o tej wyjątkowej propagacji, w paru słowach o wcześniejszych epizodach letniego tropo, które - choć charakteryzujące się mniejszymi dystansami, także dały ciekawe logi. Wszystkie obserwacje przeprowadzone w Górze Kalwarii, 30km na płd. od Warszawy.

Sporadic-E 2016

http://radiacja.blogspot.com/2016/09/sporadic-e-2016.html


Perełkami tegorocznych połowów są: stacje z sielankowej wysepki Malta, stacje ze strefy wojny w Donbasie, ulubione internetowe stacje w prawdziwym eterze, Republika Czuwaszja, oraz dosył legendarnej stacji krótkofalowej.. na UKF!

Greckie tygodniki telewizyjne

http://radiacja.blogspot.com/2016/08/greckie-tygodniki-telewizyjne.html
Na koniec letniego sezonu z przeglądami zagranicznej prasy telewizyjnej - dwa tygodniki z kraju ściśle kojarzonego z wakacyjną turystyką: Grecja. Mamy tu wszystko, co egzotyczne: obcy kraj, obcy język, obcy alfabet, kanały w większości nieznane ani z satelity, ani tym bardziej z odbioru naziemnego, gwiazdy lokalnego showbusinessu i greckie zwyczaje prasowe.

Choć w tym przeglądzie wezmą udział jedynie dwa tytuły, oba prezentują zupełnie odmienne podejście do prezentacji ramówek. Domyślam się oczywiście, że Grecja ma w ofercie więcej magazynów telewizyjnych, ale na przykładzie już tych dwóch widać, jak bardzo mogą się różnić. Przejawia się to zarówno w projekcie graficznym, jak i kolejności kanałów.

Węgierskie tele-tygodniki

Od zupełnie niezrozumiałego języka, aż po nieznane nawet z satelity kanały telewizyjne - kraj "bratanków" stanowi swoistą egzotykę w samym centrum Europy. Można się o tym też przekonać przeglądając węgierskie czasopisma. Mam nadzieję, że dwa tygodniki z mojej kolekcji obcojęzycznych przewodników telewizyjnych będą godną reprezentacją owej egzotyki i ciekawym wstępem do tego, co jeszcze jest do odkrycia na Węgrzech.

http://radiacja.blogspot.com/2016/08/wegierskie-tele-tygodniki.html

Słowackie tygodniki TV

http://radiacja.blogspot.com/2016/07/slowackie-tygodniki-tv.html
Przeglądu czasopism telewizyjnych spod Tatr nie mogło zabraknąć tuż po przeglądzie prasy z Pragi. Sposób publikacji programu tv i przyzwyczajenia czytelników/widzów na Słowacji są nieco inne niż Czechów czy Polaków. Przy polowaniu na słowacką prasę tv towarzyszyły mi więc mieszane wrażenia.
Tygodnik "Televizia" (nie unikniemy tego porównania: słowacki "Tele Tydzień") udało się kupić w dworcowym kiosku niemal od razu po wyjściu z autobusu z Wiednia. Ale z tym jednym pisemkiem w plecaku, prawie straciłem nadzieję na jakiekolwiek więcej, gdy na stoiskach z prasą w supermarketach nie było tytułów mających "TV" w nazwie lub mogących sugerować zawartość programu! Było za to coś innego.
O wszystkim po kolei...