Barcelona - Torre de Collserola

Na jednym ze wzgórz na zachód od Barcelony stoi charakterystyczna wieża telewizyjna. Widok blisko trzystametrowej konstrukcji czy z daleka, czy z bliska robi wspaniałe wrażenie - i to nie tylko za sprawą samej jej wysokości, ale lokalizacji - górujących nad Barceloną wzniesieniom, które dały wieży podstawę oraz nazwę. Wybudowana dosyć późno, bo dopiero w 1992 roku, stała się nieodłącznym elementem krajobrazu miasta. Zapraszam na wycieczkę do najpiękniejszego centrum nadawczego Hiszpanii.




Tak wygląda panorama miasta (poniżej) widziana ze zbocza górki Montjuic na południe od Barcelony. Imponuje kontrast - niesamowicie gęsta zabudowa w dolinie i dzikość wzgórz (przynajmniej na pierwszy rzut oka). Warto zauważyć, że wieża nie stanęła na najwyższym wzniesieniu pasma Collserola. Jest nim widoczny na prawo szczyt Tibidabo z charakterystyczną budowlą kościoła Sagrat Cor i wesołym miasteczkiem.. Na nim, obok miasteczka stoi zresztą osobny maszt radiowy. Ale nim zajmiemy się później...

 
Anteny naziemne na dachach Barcelony występują bardzo licznie i wszystkie patrzą w kierunku zachodnim - na Torre de Collserola. Mimo bliskości nadajnika, są to często wieloelementowe, profesjonalne Yagi. Dużą część wśród nich stanowią konstrukcje hiszpańskiego producenta Televes, znanego też w Polsce z charakterystycznych żółtych wstawkach w antenach.


OK! Tyle tytułem wstępu - wycieczkę czas zacząć! Wzgórza Collserola są celem nie tylko piechurów - jak ja (no ok - podjechałem sobie kawałek pociągiem i kolejką zębatą), ale też rowerzystów (jak na zdjęciu poniżej) i rodzinek zmierzających do wesołego miasteczka samochodami.
Na tej fotografii podoba mi się, że bardzo dobrze wyeksponowała się "siermiężność" Torre Collserola - jesteśmy jeszcze ok 1,5km od obiektu, ale porządnie widać jego gabaryty. To szerokie tarasy i gęste, grube odciągi tak działają na wrażenia optyczne.
I tak naprawdę nie jest to pełnoprawna wieża, tylko maszt na którym podwieszono kilka połączonych platform. Architekt odpowiedzialny za jej projekt - Norman Foster jest także autorem projektu kopuły na berlińskim Bundestagu - tam to również konstrukcja ze stali  i szkła.


Będąc już dosyć wysoko, warto rozejrzeć się dookoła - zwłaszcza jeżeli nie wiadomo, czy będzie możliwy wstęp na platformę widokową na Collseroli.
Oto Barcelona i Morze Śródziemne na horyzoncie. Warto zwrócić też uwagę na serpentyny na zboczach.



Na  zachód - masyw Montserrat (Zdjęcie z teleobiektywu). Więcej o nim, gdy już będziemy na wieży telewizyjnej.


A im bliżej, tym widoki na wieżę coraz lepsze...






Wejście na teren centrum nadawczego jest oczywiście zamknięte dla gapiów.
Pod Collserolą stoi też mniejsza wieża radiokomunikacyjna z antenami radiolinii.
Na linii zasilającej można zaobserwować takie dziwne wstawki - izolatory, dodatkowe metry na różnicę temperatur?




Grafika artystyczna przy wejściu na teren stacji nadawczej.


Jeszcze raz - z bliska, towarzysząca wieża radiolinii/radiokomunikacyjna.


Grafik pracy - wyszczególnione na tablicy dni otwarcia Collseroli dla gości.


Odciągi

Park antenowy z parabolami, na dalszym planie widoczny mały żółty offset Televes.





Kilka impresji ze Słońcem...






I magicznym sposobem dostaliśmy się do wewnątrz. Ponieważ było jeszcze wcześnie, oprócz mnie było dosłownie parę innych gości. W pierwszym pomieszczeniu za okienkiem kasy w korytarzu, na ścianie wisi galeria... innych wież. Collserola należy z nimi do Światowej Federacji Wież Telewizyjnych. Jest taka organizacja, wyobraźcie sobie...




Plan analityczny konstrukcji Torre di Collserola


Ze względów bezpieczeństwa, przed wejściem do budynku należy przejść kontrolę wykrywaczem metali i dać prześwietlić swój ekwipunek. Urządzenia do skanowania są soooo 80's :)
Na ekranie widzimy zawartość plecaka dwóch pań turystek które weszły za mną.


A tu już jesteśmy w windzie. Za chwilę podjazd do góry...



I już na górze - ekscytujące móc spojrzeć na cień budowli (prostokąt to plac z antenami parabolicznymi).


Wnętrze tarasau widokowego.


Barcelona (widok w kierunku portu i Montjuic) z wyższej perspektywy - widać równoległą siatkę ulic, w mig można zrozumieć plan miasta.



Do Berlina... 1509km! A tuż za oknem park rozrywki, kościół Sagrat Cor i maszt radiowy na sąsiednim, wyższym szczycie Tibidabo.


Na kierunku zachodnim wzrok przyciąga tajemniczo wyglądający masyw górski, nie pasujący do reszty krajobrazu:


To masyw Montserrat, najwyższym rejon w tej części Katalonii. Znajduje się w nim sławny klasztor, oraz centrum Mont Sant Jerroni de Monserrat. Gdyby nie góry Collserola, to właśnie znajdujący się w odległości ok. 40km od Barcelony Monserrat byłby jednym z głównych źródeł sygnału dla miasta. Collserola powoduje jednak powstanie na wybrzeżu cienia radiowego w jego zasięgu - do tego stopnia, że niektóre częstotliwości centrum nadawczego Montserrat zostały wykorzystane w Barcie ponownie do emisji innych stacji!


Antena na tle serpentyny w dole.



Cóż to była za wizyta!


Tuż za wesołym miasteczkiem stoi maszt radiowy, z którego nadawane są m.in. 40 Principales i Maxima FM



I na koniec wieczorny widok z Barcelony na Collserola i Tibidabo.


2 comments :

  1. Ile czasu trzeba sobie zarezerwować na taka wycieczkę?:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mówimy tu o obiekcie o radiowym przeznaczeniu, więc możliwie jak najwięcej czasu :)))
      Patrząc po godzinach przy swoich zdjęciach, ustaliłem że na Collseroli spędziłem 3 godziny, z czego jedną pełną na wieży TV (galerii na dole, poczekalni i na tarasie widokowym). Ciekawie jest też na sąsiednim wierzchołku - Tibidabo. Park rozrywki ze swoimi atrakcjami może nas zatrzymać na dłużej.

      Delete