Pirackie transmisje z wojskowego satelity

http://radiacja.blogspot.com/2014/04/pirackie-transmisje-z-wojskowego.html 

Wojskowe satelity US Army, zdjęcia z rodzinnego albumu, radiowe piractwo i brazylijska dżungla - co łączy te wszystkie elementy? Przekonacie się czytając dalej.


Na początku roku zaopatrzyłem się w 10-elementową antenę Yagi na III. zakres VHF 170-230 MHz z zamiarem łowów analogowej TV naziemnej naszych sąsiadów ze wschodu oraz raczkującego w Polsce cyfrowego radia DAB. Po jej instalacji szybko okazało się, że całkiem nieźle spisuje się też poniżej i powyżej swojego pasma roboczego. Zauważyłem to przy okazji przypadkowego odbioru tajemniczych głosów w języku portugalskim na około 250 MHz.


Kiedyś, tuż po tym jak zakupiłem skaner komunikacyjny AOR 8600 (mój odbiornik na wszystkie pasma), trafiłem któregoś poranka na transmisję głosową w AM właśnie na ~250 MHz . Wysokie częstotliwości kojarzą mi się z łącznością lokalną (dla mnie pod Warszawą - tylko polską), ewentualnie z propagacją troposferyczną z krajów ościennych i zza Bałtyku. Skoro więc usłyszałem coś po portugalsku pomyślałem, że to lotnictwo wojskowe. Zapisałem wtedy złapaną częstotliwość w komórce pamięci. Przez parę lat nie wykazywała ona więcej żadnej aktywności - aż do teraz, kiedy podłączyłem antenę na wysoki VHF.

Tuż po tym pierwszym odbiorze na 250 Mega, przeczytałem że złapana łączność to najprawdopodobniej zupełnie cywilna transmisja na satelicie wojskowym - czyli de facto piracka. Wow! - I to jakiego kalibru piractwo! -Na wojskowym sprzęcie w kosmosie! Dowiedziałem się, że rzeczony wojskowy satelita na orbicie pełni funkcję darmowego CB-radia dla "radioamatorów" z Ameryki Południowej, głównie z Brazylii. Samo pasmo CB (27 MHz) ze względu na specyficzną propagację nie zdaje egzaminu w strefie tropikalnej, tym bardziej w odludnych rejonach Amazonii, gdzie sąsiednie wioski dzielą niekiedy nawet dziesiątki kilometrów. Co innego przemiennik na satelicie, na który można wejść z dowolnego miejsca na Ziemi i być słyszanym, w pasmie VHF - również w dowolnym miejscu na globie.
Potrzeby komunikacyjne mieszkańców odległych rejonów Ameryki Południowej nie były oczywiście na uwadze amerykańskiego wojska w latach 70 i 80, które wynosiło na orbitę kolejne satelity serii Fleet SatCom (w skrócie Fltsatcom, lub po prostu Satcom). Miały one jedynie zapewnić globalną łączność wojsk US z rejonów w których prowadzone były operacje militarne.

Jak więc się stało że w XXI wieku zwykli cywile mogą swobodnie "wchodzić" na wojskowego satelitę i robić z niego własny pożytek? Otóż: nie mogą, a przynajmniej nie powinni. Na pewno można w jakimś stopniu za tę sytuację obwinić postęp technologiczny. Zarówno wojsko zaliczyło spory upgrade zapewniający większe bezpieczeństwo i poufność łączności od lat 70-tych, kiedy projektowano system FleetSatCom - na dany moment już chyba w ogóle nie eksploatowany i zastąpiony innymi systemami; a i cywile także zyskali dostęp do lepszego sprzętu i wiedzy, za pomocą której mogą zdobywać to, co wcześniej było niedostępne.
...Bo tak właściwie, to FltSatCom powinien być zupełnie niedostępny już od końca lat 90-tych, na kiedy szacowano koniec żywotności ostatniego satelity z wyniesionej floty (Fltsatcom-8 w 1989r.). Tak się jednak nie stało i od ponad dekady wojskowe satelity "zombie" są nagminnie piracone z Ameryki Południowej.

Co możemy usłyszeć z satelity i na jakich częstotliwościach?

O tym, że to nie tylko jedna częstotliwość, a całe szerokie spektrum wypełnione przeróżnymi łącznościami przekonałem się właśnie niedawno, kiedy właśnie zainstalowałem antenę na wysoki VHF i przez parę tygodni ponasłuchiwałem wojskowych sputników.
Pasmo pracy przemienników radiowych na wojskowych satelitach amerykańskich to od około 240 do 300 MHz - zaczyna się tuż powyżej III. pasma telewizyjnego (aktualnie wyprowadzone z eksploatacji w Polsce), a kończy przed "kablówkowym" superbandem. Telewizor oczywiście nie odbierze tych sygnałów. Najlepiej posłużyć się szerokopasmowym, czułym odbiornikiem komunikacyjnym lub SDR.


Najsilniejsze, najbardziej liczne i krzykliwe są oczywiście łączności głosowe w NFM (bardzo rzadko też w SSB). Posłużyłem się wcześniej porównaniem ich do darmowego CB i tak jest w rzeczywistości - rozmowy odbywają się zupełnie jak na CB. O wszystkim i o niczym. Poza tym Brazylijczycy są bardzo gadatliwi. Nie znam niestety portugalskiego (język urzędowy nad Amazonką), a to byłoby kluczowe do zrozumienia co piszczy w lasach Amazonii. W miarę upływu wieczoru (Brazylia jest -5h do -7h względem PL), aktywność wzrasta na coraz większej liczbie kanałów. Najmniejsza jest rano i około naszego południa - wówczas dżungla jeszcze głęboko śpi.
Całą dobę można za to usłyszeć inne sygnały - np. "zegary". Tak je nazywam. Są to częstotliwości, na których słychać podwójne, cyklicznie tikające tony w rytm "pik-pok", chyba spełniające jakieś funkcje kontrolne. Oprócz tego, bywają aktywne rózne nośne, transmisje danych "data burst", jakieś dziwne świsty i nawet transmisje cyfrowe (szeroki podniesiony szum). Za te ostatnie chyba nadal odpowiedzialne jest wojsko, chociaż kto wie. Były natomiast dwie transmisje które bardzo mnie zaskoczyły:

Radio Cajamarca. (wymowa: kachamarka) Lokalne radio z pewnego miasta w Peru nadaje 24/7 za pośrednictwem satelity FltSatCom-8 na 268,44 MHz. Jest to stacja w zupełnie nieeuropejskim stylu z dużym udziałem muzyki folkowej z Andów, reportażami, wywiadami i oczywiście reklamami miejscowych usług i produktów. Lajner stacji to "La verdad ante todo" - "Prawda przede wszystkim". Transmisja odbywa się w wąskim FM-ie, więc wykluczam jakoby był to oficjalny przekaz lokalnej rozgłośni, pewnie to także inicjatywa nielegalnych użytkowników satelity.

SSTV. Czyli slow scan television, to modulacja dosyć powszechnie spotykana w łącznościach krótkofalarskich, pozwalająca na przesyłanie pojedynczych obrazów. Zdemodulowanie pół minuty charakterystycznego "ćwierkania" owocuje wyświetleniem czarno-białego lub kolorowego obrazka o wymiarach ok 320x256 pikseli. Za przedstawienie mi tego rodzaju modulacji dziękuję Marcinowi, dzięki niemu wiedziałem jaką aplikacją do demodulacji (MixW2) posłużyć się, gdy ku mojemu zdumieniu usłyszałem transmisje SSTV z Fltsata na 255,562MHz. Jeszcze większe zdumienie było, gdy na monitorze powoli wczytywał się nadawany obrazek. WTF? -Zobaczyłem zdjęcie trójki małych dzieci...
Zdjęcie pochodzi chyba z lat 80., sądząc po "scenografii", zrobione m.in. podczas urodzin dziecka. Mimo, że transmisja pojedynczego slajdu trwała tylko ok. 30 sekund, była zapętlona i prowadzona pół nocy (a może i dłużej). Nie spotkałem się z SSTV z FltSata za dnia (czasu warszawskiego). Kolejnego dnia wojskowy satelita transmitował jeszcze inne zdjęcie, ale podejrzewam że z tego samego albumu rodzinnego. Jeszcze innym razem obserwowałem też transmisje SSTV w SSB.

Odbiór.
Pierwszy SSTV złapałem z bardzo słabym sygnałem - program MixW cudem złapał synchronizację. Efektem tego, pierwsze złapane zdjęcie było bardzo zaszumione i z trudem można było powiedzieć co było na obrazku - widoczne były tylko duże ciemne fragmenty, reszta ginęła w szumie. Hehe, początkowo myślałem że to trzy postaci z fryzurą "afro". Po dokładniejszym ustawieniu anteny (a mogłem nią tylko obracać) okazało się, że to dzieciaki. Kolejne poprawki anteny (i samo poprawienie się sygnału wcześniej tłumionego przez chmury) pozwoliły na eliminację nadmiaru szumu i uwidoczniły jeszcze więcej szczegółów.
Jednocześnie zauważyłem, że znacznie poprawiła się jakość odbioru części kanałów z łącznościami głosowymi, ale część osłabła. Po sprawdzeniu wszystkich złapanych częstotliwości w Internecie, doszedłem do wniosku że tak właściwie odbieram ~równocześnie sygnały z dwóch całkiem bliskich na orbicie satelitów - Fltsatcom-8 i UFO-7 (ale wymyśli nazwę, co?) - kolejno na 15W i 23W. Kto interesuje się też odbiorem satelitarnym (TV) w lepiej znanym paśmie Ku, szybko skojarzy że te pozycje (sloty) orbitalne są też obsadzone przez inne amerykańskie satelity telekomunikacyjne - Telstar 12 i NSS7 (aktualnie "SES4").


Do odbioru korzystałem z anteny na VHF3, która pracuje najlepiej w sąsiednim przedziale częstotliwości 170-230 MHz zainstalowanej do odbioru stacji naziemnych w polaryzacji poziomej (H), a wiec w płaszczyźnie ziemi, i by uzyskać na niej najlepszy odbiór musiała być ustawiona tak jakby "tyłem" i nieco "bokiem" względem satelitów (mam doskonałe wyobrażenie gdzie znajdują się pozycje 15W i 22W na niebie nad moją okolicą). W efekcie, w optymalnym ustawieniu dla 15W, antena przodem mogła odbierać nadajnik telewizyjny z Kaliningradu na kanale R12 (~230MHz) w odległości 310km, a "tyłem" właśnie satelitę, w odległości 36000km [DX!]. Dodam też, że kiedy przełożyłem antenę do odbioru w polaryzacji V, odbiór ogólnie się pogorszył.



Oczywiście nie jest to najlepsza antena do odbioru satelitarnego na wysokim VHF-ie. Lepsza byłaby  zestrojona na około 260MHz z możliwością instalacji celując w niebo. Podejrzewam też, że musiałaby być przystosowana do odbioru polaryzacji kołowej: prawo- i lewoskrętnej, bo chyba tak właściwie nadaje satelita. Tym nie mniej, udało się na mojej antenie wyłapać aż tyle przekazów:
(wybaczcie "robocze" notatki, oznaczenia: carr=carrier):

243,60 bzzz-
243,63 gada-
244,21 ? (244,20 i 10k niżej)
244,34 carr s9
244,80 carr
245,80 gada
245,845 pikpok
248,75 zegar
249,45 pikpik i gada
249,475 usb cos
250,00 carr? ,02 też cos
250,515 usb rar pips
250,55 carr
250,65 data carr
250,728 usb?
250,90 zegar
251,97 95? swisty
252,15 pikpik i gada
253,75 gada-
253,85 zegar 2takty czasami
253,90 gada-
253,98 gada-
254,20 słabe coś
254,775 zegar
255,35 gada italiano!-
255,405 ?znika momentami
255,45 zegar
255,55 gada, nośna, najsilnieszy tp.?
255,56 SSTV
256,60 gada mocne
256,9-257,2 digital?
257,15 zegar NAM
257,16 gada-
257,42 gada, 44?
257,575 nosna
257,60 data bursts!
257,70 sweeping jak "helikopter"
258,18 gada sąłbo?
258,225 zegar
258,35 zegar dziwne takty
258,64 gada slabo
258,66 gada
259,15 zegar
259,20 carr
259,60 carr
259,90 carr-
260,025 zegar
260,42 gada słabe
261,45 data? carr on off
262,14 carr ,16?
263,62 gada
263,725 zegarek +piki dodatkowe
264,00 brrrr carr, sat? zanika..
265,45 gada
265,55 gada
266,835 carr?
266,936 ton, piski, dziwna modul.
268,35 zegar
268,44 Radio Cajamarca
269,85 zegar
269,995 falujące coś!
271,58 data? carr?
282,91 carr s9
288,00 carr szum
296,9475 tv carr?

4 comments :

  1. Witam.
    Gratuluje ciekawego postu i blogu.
    Wnioskując z postu do odbioru nie potrzeba chyba mocno zaawansowanych anten bo odbierasz satelite tyłem anteny?
    Czy stosujesz przedwzmaczniacze antenowe do tej anteny?
    Które częstotliwosci(transpondery) są "najmocniejsze", które moga byc odbieralne na gorszym sprzecie i antenie, ew na których można byc pewnym sygnału cały czas do ustawiania anteny?
    Pozdrawiam.
    Marcin.

    ReplyDelete
  2. Witam. Nie stosuję przedwzmaniaczy do anten. Na dobrym skanerze można próbować odbierać 255,55 lub "zegarki" także na słabszych antenach - nawet jeżeli nie na to pasmo, to najlepiej kierunkowych, bo obracając można trafić na korzystny "listek" charakterystyki. Anteny telewizyjne "siatkowe" lub Yagi na VHF-3 (spotykane w rejonach gdzie TVP1 nadawała analogowo w kanałach 7-12) mogą dać jakieś ciekawe rezultaty.

    ReplyDelete
  3. Czesc, jestes Przypal jakich malo. Podziwiam i zazdroszcze. Zazdroszcze tego, ze ja kiedys tez szalalem na skanerach i sluchalem, ale po jakims czasie oklaplem w zapale. Twoj opis teraz , rozbudzil moje apetyty.
    Dziekuje bardzo za te informacje jakie podajesz. Sa bardzo starannie wyjasnione i jezyk jakim sie poslugujesz, czyta sie wyjatkowo przystepnie.
    Pozdrawiam
    Henryk
    P.S. nastepnym razem pozwole sobie podeslac Tobie zdjecia moich skanerow. Ale raczej na @ niz tutaj.
    czesc 73!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Witam, dziękuję za nietypowy, to jednak pozytywny komentarz. Jeżeli post zachęcił do podjęcia prób z odbiorem opisanych sygnałów znaczy że spełnił swoją rolę. Blog Radiacja to nie tylko moje przechwalanie się (głównie, ale nie tylko hie hie), ale przede wszystkim źródło inspiracji dla nasłuchów w eterze.
      Pozwolę sobie zauważyć, że w innym poście zamieściłeś komentarz podpisując znakiem VK3, co identyfikuję jako półkulę południową, a także wschodnią:) Niestety, opisane satelity nie są dostępne na niebie w Twojej lokalizacji. Ale jak pamiętam, był tam (na ok. 90E) za to jakiś rosyjski satelita z transmisjami rozmów telefonicznych, niewykluczone że Amerykanie mają też coś zawieszonego nad Pacyfikiem. No teraz to koniecznie musisz odpalić skaner i sprawdzić, czy coś brzdąka w paśmie 230-300MHz:)
      73

      Delete