"Rabbit ears": 2-teleskopowa antena FM/TV

http://radiacja.blogspot.com/2014/05/rabbit-ears-2-teleskopowa-antena-fmtv.html
Zapomniany wariant prostej, ale skutecznej anteny wraca by towarzyszyć FM-DXerom w dalekich podróżach.

"Dwuteleskopówka" przeszła do historii animacji i rysunku jako ikona telewizji. Jeżeli kojarzycie scenki z amerykańskich kreskówek  przedstawiające mały telewizorek (kineskopowy) z postawioną na nim anteną w kształcie szeroko rozłożonego "V", to była nim właśnie popularna kiedyś, zwłaszcza za Oceanem, antena 2-teleskopowa. Charakterystyczny wygląd jaki miał telewizor z postawioną na nim anteną spowodował że zyskała ona zabawną nazwę - "Rabbit ears", czyli "uszy królika".

Ten prosty wariant dipola, gdzie rezonans (odbiór) określonej długości fali osiągano wysuwając teleskopowe ramiona na odpowiednią długość, dawał szerokopasmowe pokrycie od około 50 do 400 MHz, a więc w zupełności zaspokajając potrzeby dawnych telewidzów i radiosłuchaczy.

Królicze uszy pojawiły się w latach powojennych do odbioru telewizji wewnątrz budynków - wówczas nadawanej w niskim paśmie VHF. Ze względu na duże podobieństwo do dipola, ale większą od niego mobilność i możliwość dostosowania kształtu do optymalnego odbioru, w miastach "uszy" skutecznie zastępowały kłopotliwe w instalacji anteny dachowe. Instalacje na dachu stały się koniecznością dopiero kiedy zaczęło przybywać programów zajmujących coraz to wyższe kanały.

W to archaiczne ustrojstwo postanowiłem się zaopatrzyć przygotowując się do kolejnej zagranicznej podróży, gdzie - jak zawsze, towarzyszy mi tuner FM.
Pogodzony z tym że raczej nie mogę zabrać nawet chociażby 3-el Yagi, dotychczas podczas dalekich wypadów korzystałem ze skromnych dwóch drucików w izolacji imitujących dipol. Znają je właściciele fabrycznie nowych tunerów Sony XDR-HD F1, do których są dołączane w pudełku. Ułożenie ich do najlepszego odbioru było zawsze problematyczne. Mimo że w Berlinie udało się na nich nałapać całkiem sporo DXów, to już w Barcelonie (małe lokum) odczułem brak czegoś nieco bardziej profesjonalnego, mniej kłopotliwego w ustawieniu lecz nie mniej wydajnego.

Podwójny teleskop polecał mi kumpel, FM-DXer Łukasz z Tomaszowa. Przez wiele lat, zanim dorobił się 5-elementowej Yagi na dachu, swoje łowy przeprowadzał na właśnie takim teleskopowym dipolu w pokoju, zaliczając wiele dalekich troposferycznych logów.


Znalezienie w sprzedaży sprzętu, którego popularność przeminęła już dawno, było trochę trudne. W popularnym serwisie aukcyjnym oferta z 2-teleskopami była zatopiona głęboko w oceanie tandetnych pseudoantenowych konstrukcji jakie po przejściu na nadawanie cyfrowe proponuje się nieświadomym wciskanego szajsu ludziom. Na szczęście, perełkę z tego oceanu udało się wyłowić.

Produkt dociera solidnie zapakowany w stanie prawie gotowym do podłączenia.
Zsunięte segmenty mają po ok 25cm, po maksymalnym rozsunięciu dają po ponad 100cm na każde ramię.

Kabel (płaski, symetryczny) jest zbyt krótki, by można było anteną machać w oddaleniu od tunera.
Rozwiązaniem jest przykręcenie zaczepów fabrycznego kabla do zaczepów symetryzatora - jako adapter, sam balun nie jest konieczny jako że 2 teleskopy rozstawione w jednej osi (wzdłuż) pracują jako dipol otwarty o oporności 75ohm - tyle ile mają gniazdka antenowe tunerów.
Dalej do symetryzatora dokręcamy kabel koncentryczny o pożądanej długości z właściwą wtyczką lub F-ką na drugim jego końcu w celu podłączenia do tunera. Dbając oczywiście by oplot nie zwierał się z żyłą.



Tak zmontowaną antenę przetestowałem pokrótce w domu i upewniwszy się, że działa prawidłowo zabrałem do Rzymu. "Królicze uszy" łatwo mieszczą się w bagażu i nawet z 2-metrowym kablem nie zajmują wiele miejsca - tyle co nic.
Spisała się znakomicie! Sporządzony tam bandscan ze stacjami FM odebranymi na XDRze i dwuteleskopówce zamieszczam pod tym linkiem.




Podłączenie do odbiorników bez gniazda antenowego.
Na koniec jedna kwestia, przydatna dla DXerów którzy nie mają tunera z anteną zewnętrzną i dalekie stacje próbują łapać na skromnych radyjkach - np. z pojedynczą anteną teleskopową. Good news: Istnieje możliwość podłączenia do takich odbiorników opisanej 2-teleskopówki czy innego dipola. Może nie 5-elementowej Yagi, bo nie każde radio poradzi sobie z nadmiarem silnych sygnałów.
Jeden z zaczepów dolutowujemy do złożonej antenki teleskopowej odbiornika - lecz najlepiej będzie rozkręcić odbiornik, oryginalny teleskop odlutować i dolutować w jego miejsce jeden zaczep 2-telesopówki.
Drugi zaczep należy przylutować do "masy" - może to być wystający metalowy kawałek gniazda słuchawek lub masa w pojemniku na baterie (biegun ze "sprężynką").
Takie rozwiązanie polecałem niedawno swojemu fryzjerowi, który narzekał na słaby odbiór RockRadia.
W przypadku częstych zmian anten, można w takim odbiorniku wstawić gniazdo na wkręt F-type. Doskonale poradził sobie z tym Konrad, który rozbudował prosty kuchenny odbiornik Dual Dab4 o gniazdo dla podłączenia 19-elementowej anteny Korner!!!

No comments :

Post a Comment