Rzym - eter w Wiecznym Mieście (FM)

http://radiacja.blogspot.com/2014/06/bandscan-roma-rzym.html
Obserwując włoski eter można szybko dojść do wniosku, że to właśnie w ojczyźnie wynalazcy radia - Guglielmo Marconiego, z jego odkrycia zrobiono największy pożytek.

Na domowych radioodbiornikach FM w Rzymie nie słychać w ogóle szumu. Po prostu nie ma dla niego miejsca - od początku do końca skala zapełniona jest mrowiem stacji, ciasno rozstawionych co 0,2 MHz! Policzyłem - jest aż ponad 80 częstotliwości miejscowych..
O tym, co ciekawego na nich usłyszałem będąc w Rzymie, w poniższym artykule.

Czołówka najchętniej słuchanych stacji we Włoszech i Rzymie to rozgłośnie komercyjne:
RTL102.5, Deejay, RDS, Radio 105, KissKiss i Radio Italia. Nadawca publiczny - RAI, ze swoimi Radio1 i Radio2 plasuje się dopiero za nimi.

billboard stacji RDS
Choć komercyjne stacje we Włoszech muzycznie zbytnio się nie różnią - nadają szeroko pojęty pop zagraniczny, krajowy i audycje rozrywkowe, pod wieloma względami bardzo różnią się od polskich.

Przede wszystkim, mają ten wspaniały urok, że grają nie tylko piosenki ze szczytów list przebojów powtarzane 500 razy, ale usłyszeć można na nich też te mniej znane i niekoniecznie najnowsze utwory, choć znanych wykonawców - jak np:
Morcheeba - The sea (TRS2), The Cardigans - Carnival (R101).

Inaczej chyba też rozwiązana jest kwestia muzyki krajowej. Spodziewałem się większej liczby stacji w samym Rzymie z "Solo Musica Italiana". Jest jedno dedykowane radio, Radio Italia, o takim właśnie haśle, grające wykananców tylko z Półwyspu Apenińskiego. Nam z ichnią twórczością kojarzy się tzw. "italo-disco". Włosi niechętnie wracają do tego okresu w historii krajowej muzyki rozrywkowej. Mnie nie zdarzyło się, będąc tam, usłyszeć cokolwiek tego gatunku. Z tego co zauważyłem, włoska muzyka pop jeżeli jest grana w dużych rozgłośniach, to w wydaniu, które mogłoby śmiało rywalizować z wykonawcami anglojęzycznymi. Nie gra się byle kogo i byle czego, byle tylko było w rodzimym języku, jak w Polsce. Włoska muzyka stanowi natomiast większość w rozgłośniach lokalnych spoza stolicy.

Bardzo duży jest udział spikerów - w głównych stacjach chyba też nigdy nie prowadzą audycji w pojedynkę, nawet w nocy (audycje po zmroku nadal są na żywo!). I co więcej - słowo mówione jest żywe, przyjemne i różnorodne. Zazdroszczę włoskim stacjom radiowym świetnego kontaktu ze słuchaczami. Nie namawia się do wysyłania sms-ów, jak w Polsce, nie zamęcza reklamami paramedykamentów.

Radioodbiornik retro w naszym apartamencie. "Nordmende".
Wygląda znajomo...? To Unitra made in Poland!

Dodatkowo, spora liczba stacji radiowych nadaje też pod swoją marką kanały telewizyjne, choć tylko w przypadku RTL102.5 jest to wierna, równoległa emisja radia z obrazem ze studia i teledyskami. Ich przekazy dostępne są w bogatej ofercie telewizji naziemnej - "Digitale Terrestre", gdzie obok RTL102.5 Radiovisione i DeejayTV znalazłem mnóstwo innych radiotelewizji: m2o TV, Radio Capital TV i IES Music TV. Bogactwo oferty włoskiego DVB-T to jednak temat na inny post.



Deejay to jeden z przykładów nazw włoskich stacji radiowych, które blisko związane są z radiodyfuzją. Oprócz niego mamy: Antenna1, "TRS-The Radio Station", TeleRadio Stereo, "RDS" ("erre di esse") czy nawet... "RadioRadio"! Słuchacze jednak łatwo zapamiętują nazwy stacji, których słuchają. W pewnej restauracji, nie mogąc doczekać się dżingla, zapytałem obsługę jaka stacja radiowa nam przygrywa do kawy. Wyobraźcie sobie, że mimo dosyć długiej i złożonej nazwy, miła pani kelnerka wyrecytowała całość bez zawahania: "Dimensione Suono Roma".

Głównym rywalem Dimsuono Roma jest nowe lokalne Radio Globo 99,6, które aktywnie reklamowało się na billboardach. Co jeszcze było słychać na mieście? Oczywiście RDS, gdzieś na dworcu Deejay'a, gdzieś na straganach z małego radyjka grało TeleradioStereo Due, a w nim dobra muzyka. No właśnie...
"Życie jest zbyt krótkie by słuchać złej muzyki" - reklama prasowa stacji R101


Muzycznie zachwyciło mnie Radio Suby (107,4 MHz), grające ambitny pop i uprzyjemniające nim przesiadywanie w kuchni podczas naszego pobytu w rzymskim lokum. Repertuarowo najbliżej mu do słuchanego w domu Silver'a.
Podobnie przyjemnie brzmiało też RMC1 (Monte Carlo 1), które całymi nocami grało rytmicznymi instrumentalnymi kawałkami. W domu przez satelitę słucham jej siostrzanej stacji - MC2 z ambientową i stonowaną elektroniką (teraz żałuję że na sat nie ma też RMC1!). Niestety w Rzymie nie zastałem MC2 (gra tylko w Mediolanie), jednak muzykę która jest dla MC2 charakterystyczna odnalazłem na jeszcze innej stacji - Subasio+.
Poza Radiem Suby, RMC1 i Subasio+, podchodziła mi też muzyka na wspomnianym TRS2 (90,7 FM)
W rytmie z nazwą "Tele Radio Stereo2" grali m.in. formację TelePopMusik :-))) i 100,5 Radio Globale.

W lokalnym rzymskim eterze z sentymentu obserwowałem też stację m2o - "emme due o" (i to aż na dwóch częstotliwościach: 90,5 i 97 MHz). Odkryłem ją równo 10 lat temu i lubiłem przez długi, długi czas, kiedy bliska była mi muzyka klubowa i dance. Dzisiejsza klubowa nawet mnie drażni:) Jak to się człowiekowi zmienia...

Na uwagę zasługuje również Radio Onda Rossa - "Czerwona Fala". Choć w Rzymie słuchałem jej mniej niż planowałem, jest w pełni rzymska i mam do niej silny sentyment.
Kiedy parę lat temu na 87,9 MHz złapałem ją jako DX w Polsce, od razu wydała się zupełnie inna od reszty włoskich stacji - zwróciła uwagę audycją feministyczno-lesbijską. Onda Rossa skupia kręgi aktywistów walki o prawa obywatelskie, prawa człowieka, prawa pracownicze, ale również fanów niekomercyjnej muzyki - od hiphopu i rocka poprzez reegae na muzyce instrumentalnej świata nawet nie skończywszy. Mimo głoszonej otwartości i tolerancji spotyka się z wrogością - naprzykrzyła się m.in. Kościołowi. A właściwie odwrotnie: Kościół jej, bo na fali 93,3 gdzie początkowo nadawała, bez uprzedzenia zaczęło emisję Radio Vaticana co doprowadziło do wielomiesięcznego konfliktu, podczas którego ani jedna stacja ani druga nie ruszyła się z 93.3 FM. Ostatecznie ROR wylądowała na 87.9 MHz. Musiała też naprzykrzyć się też organizacjom żydowskim, które w latach 80. zdetonowały materiał wybuchowy pod siedzibą stacji.
W moim planie zwiedzania Rzymu było odwiedzenie siedziby Radia Onda Rossa przy Via Volsci w dzielnicy San Lorenzo, ale udało się jedynie zlokalizować miejsce, gdzie powinno znajdować się wejście. San Lorenzo to dawna dzielnica studencka i tutejszy klimat doskonale ilustruje unikalny, bohemski nastrój stacji radiowej na 87,9.

okolice Via Volsci
Skoro już wspomniałem o Radio Vaticana to dokończę, bo przy pogadance o radiowym Rzymie nie w sposób je pominąć. Otóż, Radio Vaticana pominęło się samo... Skanując późną nocą zauważyłem, że spośród trzech częstotliwości, na których powinienem złapać RV, aktywna była tylko jedna - 105,0. Na 93,3 złapałem z lokalną siłą radio RDS, a 103,8 było pusto. Może nie nadają w nocy? -Skanowałem grubo po 0:00, za dnia nie sprawdzałem. Było za to 6 innych stacji katolickich! Tyle samo co sportowych!

Headquaters
Będąc w podróży zawsze planuję zobaczyć siedziby niektórych rozgłośni, ale tu spotkało mnie zaskoczenie... Studia większości głównych rozgłośni (wyłączając oczywiście Radio Vaticana), zlokalizowane są w Mediolanie, nie w stolicy! To samo dotyczy większości audycji publicznego RAI i telewizji, które w Rzymie posiada tylko budynki administracji (szklany biurowiec przy Via Mazzini z zabawną rzeźbą wykolejonego konia przez wejściem).
"Exceptio probat regulam" - wyjątek potwierdza regułę: Gospodarz naszego apartamentu okazał się być dziennikarzem jedynej stacji z czołówki rankingów słuchalności, mającej siedzibę w Rzymie. Jej budynek zobaczyć mogliśmy tylko "z zewnątrz". Za to mogłem porozmawiać sobie o branży radiowej w Italii. Był bardzo zaskoczony że znam nawet slogan jego pracodawcy - "100% grandi successi".

Stolicę obsługuje kilka lokalizacji nadawczych - wszystkie zaznaczone są pogrubioną czcionką w bandscanie. Cztery o największym znaczeniu to Monte Cavo, Monte Mario, Montecompatri i Monte Gennaro. Dwa z nich odwiedziłem z obiektywami i pokażę w następnych postach.

No comments :

Post a Comment