JumpRadio 92,9 FM - Historia pirackiej stacji radiowej

http://radiacja.blogspot.com/2015/02/jumpradio-929-fm-pirate-radio-story.html
Przez ponad dekadę pirackie radio Jump z podwarszawskich Marek nadawało swoje cotygodniowe audycje dla słuchaczy w Warszawie i okolicy. Specyficzny klimat "audycji" był znakiem rozpoznawczym weekendów na 929 FM.
O tym wszystkim można dziś opowiadać już tylko w czasie przeszłym. Najlepsze lata z historii pirackiego radia
możemy za to powspominać teraz bez żadnych niedopowiedzeń, z wieloma dotychczas przemilczanymi szczegółami. Oto opowieść z perspektywy wiernego słuchacza.

2004 retro blog: radio AM, FM, TV i DX

Kontynuując rozpoczętą przed rokiem tradycję bloga, patrzymy wstecz na okołoradiowe i okołotelewizyjne (i czasami okołoastronomiczne) wydarzenia kolejnego minionego roku. Minionego aż 11 lat temu, bo oto jak w przedstawiał się... 

Rok 2004 (MMIV)

W świecie był to rocznik który przeszedł do historii wielkimi wydarzeniami na ziemi i niebie.
Polska (i parę innych krajów) weszła do Unii Europejskiej, po raz pierwszy od 1882r. zaobserwowano bardzo rzadkie zjawisko przejścia Wenus przed Słońcem, w jednym 2004 roku wystąpiły aż dwa całkowite zaćmienia Księżyca.Wydawać by się więc mogło że to właśnie ze znaków na niebie powinniśmy wyczytać zapowiedź dwóch wstrząsających wydarzeń, które zaszły pod koniec tego roku:
katastrofalne tsunami w południowej Azji, i NAJWIĘKSZĄ od dekad propagację troposferyczną w Europie. Ale po kolei...

Zapping po litewskiej TV cyfrowej (DVB-T w Wilnie)

http://radiacja.blogspot.com/2015/02/zapping-po-litewskiej-tv.htmlZapraszam na kulturoznawczy zapping po kanałach "TV kropka LT" - sądzę, że ciekawy zarówno dla miłośników kultury naszych sąsiadów, jak i dla wszystkich telemaniaków.
Oglądając telewizję najróżniejszych krajów, uodporniłem się na globalną nudną papkę typu amerykańskie seriale oraz reality- talent i inne widowiska na międzynarodowej licencji. Uwrażliwiłem natomiast na lokalne smaczki, jakie (coraz rzadziej) oferuje medium z wizją. Nawet w tak niewielkiej dawce, w jakiej zażyłem telewizję będąc na Litwie, zdołałem dostrzec wiele przejawów lokalnej kultury i typowo litewskich specjalności.

Przerzucając kanały tuż po przyjeździe do Wilna, jako jedną z pierwszych trafiłem na poniższą scenkę: