Tygodniki telewizyjne w Danii

Pierwsza próba znalezienia czasopism z programem telewizyjnym w Danii zakończyła się niepowodzeniem. Ale był to znamienny początek...
Na stanowisku z prasą w supermarkecie w Svaneke, miejscowości mojego zakwaterowania na Bornholmie, na pierwszy rzut oka były same dzienniki, tygodniki kobiece i plotkarskie, miesięczniki tematyczne - brak przewodników telewizyjnych. Czyżby w Danii było podobnie, a nawet gorzej niż na Słowacji?
Zagadnąłem moją gospodynię o kwestię tv-guide'ów w jej kraju.  Nie dziwiła się, że mam takie hobby, zapytała jedynie: "-A czy zaglądałeś do tych kolorowych magazynów z gwiazdami?"

Powinienem. Gdy za poradą prawdziwej Dunki zacząłem otwierać jeden bulwarowy tygodnik po drugim, okazało się, że faktycznie - w każdym z nich kryją się listingi duńskiej telewizji. Musiałem więc przeboleć strony zbędnych treści i przyjąć duńskie tv-guidy takie, jakimi są. W tym przeglądzie pod lupę biorę oczywiście tylko ich strony z programem.

http://radiacja.blogspot.com/2017/08/tygodniki-telewizyjne-w-danii.html

Smutna prawda o przewodnikach telewizyjnych w Danii jest więc taka, że zostały one wchłonięte przez tygodniki z plotkami i artykułami dla gospodyń domowych - a właściwie odwrotnie: objętość poświęcona gwiazdom, showbusinessowi i innym pierdołom przerosła objętość z listingami (ramówkami tv). W niektórych czasopismach program drukowany jest na wydzielonych stronach w głównym grzbiecie numeru (Se og hor), w niektórych jest to wkładka o innym papierze, do wyrwania (Ude og hjemme), a czasami - zupełnie osobny grzbiet dokładany do głównego (Billed). Stało się poniekąd zgodnie z tendencjami - dziś głównie tylko gospodynie domowe, czytelniczki kolorowych magazynów oglądają telewizję tak, jak oglądało się ją powszechnie w XXw, gdy przewodniki odgrywały większą rolę.



Zacznę od paru słów o najbardziej charakterystycznym dla tego kraju tytułu - czyli BILLED. Ukazujący się co tydzień w Królestwie Danii tabloid poświęcony jest życiu arystokracji - Królowej Margarethe i jej licznej rodzinie, a także królom, królowym i książętom reszty Skandynawii, w mniejszym stopniu europejskim, czy na końcu też "zwykłym" celebrytom. Dworskie postaci żyją na tyle ciekawie, że zapewniają cotygodniowo materiał aż na 180 stron! Do tego dodawany jest osobny grzbiet w takim samym formacie, Billed TV-Bladet - program TV. Ponieważ wizualnie prezentuje się on jednak kiepsko w porównaniu z pozostałymi magazynami (te okropne kolorowe ramki!), biorąc pod uwagę cenę ponad 32DKK (19 PLN - i to tygodnik!), nie zdecydowałem się na zakup, pomimo iż to flagowy periodyk w DK.


Dlatego pierwszą pozycją w przeglądzie będzie "Danmarks storste TV-blad"- jak obiecuje winieta na okładce, "Se og hor" ("Zobacz i usłysz") to największy duński magazyn telewizyjny. Współcześnie, jak już wyjaśniłem - w większym stopniu plotkarski. Bulwarowa część przerosła objętość z listingami i ją wyparła. Zawartość magazynu jest wyraźnie podzielona na dwie części, dla których stworzono nawet dwie pierwsze strony na jednej okładce!
Za główną, z czerwoną winietą (logo) znajduje się 80 stron typowego kolorowego żurnala. Druga okładka znajduje się na końcu i posiada niebieską winietę "Ugens tv" ("Telewizja tygodnia"). Z perspektywy głównej okładki, jest odwrócona "do góry nogami" (flipped). W punktach sprzedaży eksponowana jest oczywiście główna okładka z czerwonym logo.
Granicę dwóch wizerunków 144-stronicowego tygodnika wyznacza rubryka-ciekawostka: zdjęcia półnagich modeli-amatorów: chłopaka (manden) i dziewczyny (pigen). W środkowym arkuszu zeszytu, do wyrwania, drukowany jest plakat z postaciami z seriali lub filmów - do wyrwania.

odwracamy...



Kilka pierwszych stron części telewizyjnej - "Se og hor Ugens-TV" zawiera omówienia, nawet nie telewizyjne, a filmów i seriali w serwisach streamingowych. W Danii należą do nich Netflix, HBO Nordic (HBO nie jest nadawane jak kanał TV), Viaplay (od Viasat), C-More ("see more") - dla każdego po jednej całej stronie. Dopiero za nimi znajdziemy omówienia filmów tygodnia w telewizji.


Tu faworyzuje się najbardziej dostępne kanały, aczkolwiek znajdzie się pojedyncza propozycja ze stacji premium, czy nawet.. norweskich i szwedzkich. Języki tych krajów są dla ich mieszkańców w przeważającej części zrozumiałe, przy czym dla Duńczyków lepiej zrozumiali są Norwegowie. Szwedzi brzmią, jakby przesadnie dbali o wymowę każdego słowa, a obiegowe wyrazy zastępowali górnolotnymi określeniami, takie "ą i ę". Na tle obu północnych sąsiadów, Dania niemiłosiernie sepleni.

Za omówieniami filmów jedną stronę poświęcono na sport - jej połowa to planer transmisji, gdzie znalazłem m.in. FC Midtjylland vs. "det polske manskab" Legia Warszawa.

Dalej dwie strony poświęcone największym show tygodnia w prime time. Towarzyszy im mała tabelka z rankingiem oglądalności audycji w ostatnich tygodniach - na pierwszym miejscu "Vild med dans", ichni "Taniec z gwiazdami", na drugim - "Den store bagedyst", telewizyjny turniej w którym drużyny rywalizują na pieczenie tortów i ciast. Duńczycy pokochali zagraniczne formaty. Spotykamy też coś lokalnego - magazyny rozmaitości-krajoznawcze "Gintberg na krawędzi" (Gintberg pa kanten) i Hjemme i Danmark oraz np. poświęcony zwierzakom "Hvem sagde vuf?" - "Kto powie hau?". Wszystkie oczywiście z celebrytami, gdyż sama tematyka reportaży nie ma przebicia w epoce internetu. Wysoko od lat jest również serial "Matador".
Ze swoich obserwacji mogę dodać, że za czasów mojego pobytu na Bornholmie, popularna w duńskiej telewizji była też "Expedition Robinson", w której widzowie śledzili poczynania bohaterów na bezludnej wyspie. To widziałem przez szyby domów wracając rowerem wieczorem z wycieczek. W Danii nikt nie praktykuje wieszania zasłonek w oknach, ponieważ nikogo nie obchodzi, co kto ma i co robi w swoim domu. Każdy coś ma i coś robi.


No i wreszcie listingi.


Te w "Se og hor" nie są moimi faworytami, jak pamiętam - podobnie przedstawiały się w pozostawionym w Danii "Billed". Dwie pierwsze stacje to zawsze DR1 i TV2. Kanały te znam z TV-DX, gdyż tylko one miały w Danii sieć nadajników analogowych dużej mocy. TV2 początkowo był stacją pół-państwową, jednak niemal całkowicie przeszedł na tryb komercyjny (dotacje od państwa dostają tylko bloki regionalne, które TV2 jest zobowiązany nadawać).
Nadajniki małej mocy miał w epoce analogu drugi kanał publiczny, DR2. Współcześnie, w przewodnikach tv jego program znajdziemy jednak daleko za stacjami z rodziny TV3 (TV3, TV3+, TV3puls), TV Danmark (Kanal4, 5, 6'eren) i spin-off'ami TV2 (TV2 Zulu, TV2 Charlie, TV2 Fri). Odbiór naziemny w Danii dramatycznie spadł w ciągu ostatnich 3 dekad. Od 1987 rozpoczął nadawanie panskandynawski TV3 (który aktualnie wygląda inaczej w każdym kraju), od początku dostępny tylko w ofercie kablowej i satelitarnej, znacznie rozbudowanej w latach 90 i po wprowadzeniu tv cyfrowej. Także publiczny DR uruchomił parę stacji - rozrywkowy DR3, kulturalny DR K, dziecięce i młodzieżowe DR Ramasjang i DR Ultra. Aha, jeżeli jeszcze nie rozwijałem jego nazwy, to DR oznacza Danmarks Radio. Nawet Duńczycy rzadko to sobie uświadamiają.




Na kolejnych stronach można rozpoznać wiele międzynarodowych stacji tematycznych dostępnych także w Polsce: Discovery, Eurosport, Disney, MTV, BBC. Ale mamy też typowo duńskie: sportowe Viasat3 Sport1 i 2, TV2 Sport; jedyny w Danii całodobowy kanał informacyjny TV2 News (publiczna DR zrezygnowała ze swojego DR Update), filmowe: CMore (następca dawn. Canal Plus w Skandynawii), Viasat Film oraz emitujący wyłącznie szwedzkie i skandynawskie filmy SF-Kanalen (zanim spojrzałem w ramówkę, myślałem, że chodzi tu o science-fiction). Są również stacje sąsiednich krajów:
szwedzkie - svt1, svt2, TV2, TV3
norweskie - NRK1, TV2, TV3
- najwięcej jednak jest stacji niemieckich. Czy wynika to z łatwiejszego ich odbioru w Danii?
W rogu na samym końcu ramówek skrywa się "kh" - Kanal Hovestaden - stołeczny kanał dla Kopenhagi i okolic.

Dzienne listingi obejmują 6 sąsiednich stron, zaczynają się od czwartku (tirsdag, kolejne to: fredag, lordag, sondag, mandag, tirsdag, onsdag). Dla tych, którzy nie pośpieszą się z zakupem nowego numeru, "Se og hor" podaje skrócony program TV na jeszcze jeden czwartek. Obok niego znajduje się ramka z tygodniowym programem kanału erotycznego Adult Channel (jak zawsze rozbrajające tytuły filmów - np. "God save the kink") i filmów "18+" na CMore.


Nie zapominajmy o "hor", czyli o "słuchaniu" w nazwie "Se og hor". Ramówki stacji radiowych na cały tydzień znajdziemy na stronach tuż za telewizyjnym Onsdagiem. Po lewo -  stacje publicznego radia DR (dla odróżnienia od kanałów telewizyjnych DR, rozgłośnie mają w nazwie literę P i dopiero numer). Po prawo - stacje komercyjne: 24syv (o stacji pisałem w artykule Bandscan Bornholm) i muzyczne: radio100, Nova, The Voice - chociaż kto może potrzebować ich programu?! Ich obecność, tuż obok słabo rozpisanego repertuaru P2 z muzyką klasyczną dowodzi, że program radiowy figuruje na łamach "Se og hor" jedynie pro forma, no i by nazwa tygodnika, niewątpliwie mającego jakieś tradycje, nie była zupełnie pozbawiona sensu.


Se og Hor
144 strony (61 wydzielonych jako Ugens TV)
74 kanały TV (+Adult Ch.), 8 radiowych
pierwszy dzień: czwartek (torsdag)
papier: magazynowy
wydawnictwo: Aller Media A/S
Cena: ("lossalg") 29,95 DKK (ok.17zł)
Format: 208 x 280 mm
start: 1939 jako "Det Ny Radioblad" (Nowa Radiogazeta), od 1953 jako "Se og hor"

Jak podaje internet, https://en.wikipedia.org/wiki/Se_og_H%C3%B8r, magazyn ukazywał się w lokalnych wersjach również w Szwecji (1994-2014) i ukazuje nadal Norwegii, gdzie osiąga nawet wyższy nakład niż w rodzimej Danii (ponad 200 tys.egz.). Wydawnictwo prowadzi również w Finlandii tygodnik plotkarsko-telewizyjny "7 Paivaa" (Seiska), którego numer już również posiadam:) na inny odcinek, oczywiście. Kontynuujemy Danię.


Kolejny tytuł w moim przeglądzie duńskiej prasy, jak pamiętam, znalazłem w sklepie w uroczej małej miejscowości o równie uroczej nazwie Snogebaek. Zapowiada się on jako "Danmarks billigste TV-blad". A cena, moim zdaniem, nie jest jego jedyną zaletą, choć zapewne on wpłynęła na to, że nie znalazłem go nigdzie wcześniej - w Svaneke, ani Ronne.
Spośród wszystkich tu przedstawionych, tygodnik "7 TV-dage" w mojej opinii byłby jedynym pełnoprawnym tygodnikiem telewizyjnym wydawanym w Danii, o akceptowalnych, spotkanych także w polskiej prasie proporcjach objętości "kroniki towarzyskiej" do stron z programem.
Starsza pani z koroną na okładce po prawo to duńska królowa, Małgorzata II.


Wydzielona od plotkarskiej objętość telewizyjna rozpoczyna się od strony "tytułowej" (nr.27 w numerze), o nieco zmodyfikowanej winiecie.


Na sześciu kolejnych stronach mamy propozycje filmów i seriali, w których kolory ramek odpowiadają kolorom poszczególnych dni z ramówkami, co bardzo ułatwia nawigację. Widać również (było to też w Se og Hor), że redakcja korzysta z faktu, że loga stacji TV w Danii przedstawiają ich czytelną nazwę i stanowią łatwy identyfikator, dlatego w większości magazynów nie podpisuje się ich dodatkowo. Nagłówki z logo kanału zamiast pisanej nazwy to zresztą domena duńskich tv-guide'ów.
Co mogę powiedzieć o listingach - są bardzo czytelne, dobrze zorganizowane i uwzględniają popularność i rodzinę stacji tv. Szczególnie na pierwszej parze stron - DR1 i TV2 zasłużenie dostały najwięcej miejsca - jako jedyne w magazynie. Obok pogrupowane mniejsze, ale szeroko dostępne kanały grup: DR, TV2, TV3, Kanal 4,5 i 6'eren.


Kanałom TV tematycznym i zagranicznym, opisanym jako "Filmkanaler og udland" (coś mało tych filmowych...) na kolejnych stronach towarzyszy dokładny program stacji radiowych DR, dla słuchaczy z pewnością bardziej przydatny niż ten w Se og Hor. Ciekawe więc, że obydwa czasopisma publikuje jedno wydawnictwo.



Ostatnia strona zawiera "bonusowy", skrócony programem na pierwszy dzień kolejnego tygodnia zawierającym minimum stacji. A skoro minimum, to najchętniej oglądanych - DR1, TV2, TV3, TV2charlie, Kanal4, Kanal5, TV2zulu, TV3+, DR2.

Jako jedynemu tygodnikowi "telewizyjnemu" w Danii, czasopismu 7 TV-dage przybywa czytelników - rezygnujących z droższych tytułów.

7 TV-dage
64 strony (36 wydzielone pod listingi)
38 kanałów TV, 4 radiowe
pierwszy dzień: poniedziałek (mandag)
papier: magazynowy
wydawnictwo: Aller Media A/S
Cena: 10 DKK (ok.5,7 zł)
Format: 207 x 280 mm
start: 1939 jako Det Ny Radioblad (Nowa Radiogazeta), od 1953 jako "Se og hor"




HER & NU ("Tu i teraz")
Z okładki tego bulwarowego magazynu w ogóle nie dowiemy się, że kryje on program TV. Trzeba zajrzeć, by przekonać się, że jest go aż połowa numeru. Strona "tytułowa" części tv miałaby numer 79. Przed ramówkami TV parę stron zajmują propozycje w serwisach streamingowych.
Dzienne listingi charakteryzują się tu bardzo rozprzestrzenionym kolorem dnia.
Spora liczba kanałów otrzymała całą wysokość kolumny (przy nich stosuje się logo + podpis), ale z jakiegoś powodu popularne stacje Kanal4 i Kanal5 wylądowały na piątej stronie dnia, nawet za DR2, kanałami sportowymi i lokalnym kopenhaskim kanałem Hovestaden.
Obok tytułów audycji kanałów w wysokich kolumnach uwagę zwraca dziwnie zapisana liczba przypominająca numer telefonu... O ile dobrze pamiętam, jest to kod usługi ShowView. Kody miały ułatwić zaprogramowanie magnetowidu VHS. W Polsce ShowView próbowało się rozpowszechnić w latach 90-tych!







Na szóstej stronie dnia drukowane są omówienia najlepszych filmów - ze sporym udziałem tych z kanałów premium CMore i Viasat.
"Ciekawie" jest na ostatnich dwóch dziennych stronach - kolory kolumn nie przyjmują barwy dnia, a różne, grupując je na kanały tematyczne, szwedzkie (ozn. SV), niemieckie (ozn. TY1, TY2, TY3 = Tyskland), norweskie. Jest także program dla amerykańskiego CNN oraz VH1 (który ma niemal pustą kolumnę).
Ktoś zdolny ukrył zielone logo Animal Planet na belce również w kolorze zielonym.
Na dwóch ostatnich stronach znajdują się bardzo skondensowane ramówki czterech międzynarodowych kanałów dziecięcych, a obok - skrócony program na środę następnego tygodnia.



HER & NU
144 strony (66 wydzielone pod listingi)
62 kanały TV, osobno 4 dziecięce
pierwszy dzień: środa (onsdag)
papier: magazynowy
wydawnictwo: Egmont Publishing
Cena: 16,95 DKK (ok.9,75 zł)
Format: 208 x 277 mm



Ude og Hjemme ("Poza i w domu")
Wracamy do tytułów wydawnictwa Aller. Tym razem nie plotkarski, ale typowy magazyn domowy dla kobiet z poradami, historiami z życia, przepisami i rozrywką. Na okładce zrezygnowano z jednego motywu, lub postaci i postawiono na zaproponowanie od razu kilku tematów. 
Wewnątrz grubego zeszytu o miękkim, magazynowym papierze, wszyte jest 12 arkuszy bardziej szorstkiego i gazetowego papieru gazetowego, nadal zadrukowanego kolorowo. Są nimi, oprócz krzyżowek i łamigłówek, 32 strony z programem TV, które mają dodatkowe, własne zszywki. Program można więc wyrwać i nie ryzykować rozpadnięcia się któregoś grzbietu. Mini-zeszycik telewizyjny ma też swoją własną "pierwszą stronę".
Listingi (4str./dzień) są bardzo przejrzyste, z dużymi logotypami głównych stacji i minimum formatów na kolejnych stronach. Mój faworyt, jeśli chodzi o publikację programu w Danii.





Ude og Hjemme
136 stron (32 wydzielone pod Ude og Hjemme TV)
39 kanałów TV
pierwszy dzień: środa (onsdag)
papier: magazynowy, wewnątrz 48 stron szorstkiego papieru
wydawnictwo: Aller Media A/S
Cena: 32,95 DKK (ok.18,30 zł!)
Format: 208 x 280 mm


Tæt På ("closer to" = bliżej)
Bardzo duński tytuł, zawierający typowo lokalne litery - a "złączone z E" i A z "kółkiem o" nad sobą. Tæt På ("tet po") poświęcone jest showbusinessowi, a fizycznie ma niemal taką samą strukturę, jak "Ude og hjemme" - czasopismo ze śliskim magazynowym papierem posiada wszyty zeszyt z szorstkiego papieru z programem telewizyjnym. Ba, nawet sam program ma bardzo podobny koncept jak U&H- minimum tła i zbędnych formatowań.







TAET PA
80 stron (plus 52 strony dodatku Ugens TV) = 132 str.
43 kanały TV
pierwszy dzień: środa (onsdag)
papier: magazynowy, dodatek TV: szorstki gazetowy
wydawnictwo: Bladfabrikken A/S
Cena: 19,95 DKK (ok.11,5 zł)
Format: 210 x 275 mm

Program telewizyjny widziałem jeszcze w tygodnikach Hjemmet, Familie Journal i w KIG IND, jednak nie kupowałem ich.




Na koniec - pokrótce o dziennikach. Nie omieszkałem do nich nie zajrzeć w poszukiwaniu ciekawych projektów tabelek z programem telewizyjnym, albo nawet osobnych dodatków. Z wizytą w Danii kojarzą mi się tytuły Politiken, BT, sławny Jyllands Posten, Ekstra Bladet. Obok dzienników, w dobrych punktach z prasą można znaleźć także "Kids' News" (widoczne na dole raku na zdjęciu powyżej) - "dziennik dla dzieci" o adekwatnej dla czytelników treści i oprawie graficznej. Ciekawy pomysł.

Z Bornholmu przywiozłem sobie jeden numer regionalnego dziennika "Bornholms Tidende". Słowo w tytule bardziej przypomina Polakom brzmieniem "tygodnik", ale oznacza dziennik; i to urocze, że wyspa takowy prowadzi.
W codziennym wydaniu (poniedziałek-piątek) program tv i radiowy drukowany jest na dwóch stronach. Zakupione wydanie weekendowe zawierało również wkładkę z tygodnikiem telewizyjnym - na papierze gazetowym, jak reszta numeru. Tam na każdy dzień przypada jedna strona. Jak przystało na lokalny tytuł, znalazło się miejsce na program lokalnych mediów.


Może być zastanawiające, dlaczego program telewizji TV2 drukowany jest w dwóch wariantach - krajowym i regionalnym. Także początkowo mnie to zastanawiało, ponieważ wiedziałem że kiedyś, za czasów moich analogowych TV-DXów, regionalny program powinien mieścić się całkowicie w dedykowanych oknach czasowych na krajowej antenie (z lokalnych nadajników naziemnych w różnych puntach kraju oczywiście emitowane różne wersje). Program bornholmskiej TV2 (TVB) w podanej ramówce wykracza poza dedykowane regionalne okna o nakłada się z resztą programu w krajowym TV2.
Wygląda na to, że TV2 Bornholm wyewoluował i ma swój własny, niekodowany slot w DVB-T.
TV2, jaki znałem dotychczas jest niestety kodowany w przekazie naziemnym. Niestety, podczas pobytu nie miałem okazji, by to naocznie sprawdzić, jak jest z cyfrową telewizją naziemną w praktyce.

Loga różnych wersji regionalnego TV2 z ulotki serwisu płatnej telewizji:


Radio DR P4 Bornholm też ma dużo autonomii, ponieważ - jak sprawdziłem nasłuchując, program nie zgadzał się z drukowanym w "Bornholms Tidende". Dziennik drukuje też ramówkę lokalnej mikro-stacji o profilu chrześcijańskim - BKN.



Na wyspie odwiedziłem m.in. muzeum w Bornholmstornet, najnowszej atrakcji turystycznej wyspy - wieży, do niedawna będącej w pełnym posiadaniu wojska, z której prowadzone był nasłuchy za czasów "zimnej wojny". Tam znalazłem reprint pierwszej strony Bornholms Tidende z pewnego historycznego czasu:



Aha - gdzieniegdzie na Bornholmie można znaleźć bezpłatny przewodnik, może nie telewizyjny, ale bardzo ciekawy i w języku polskim!


W duńskie czasopisma miałem okazję zaopatrzyć się dwukrotnie - na Bornholmie w 09.2015 i niedawno, w czerwcu br. w Kopenhadze. Po dwóch latach stwierdziłem, że program w przedstawionych czasopismach nie zmienił się, więc w stolicy zakupiłem już tylko "Taet pa", którego nie znalazłem na Bornholmie i nowy numer najtańszego tygodnika - "7-TV dage". Ponownie nie zdecydowałem się na "Billed", ani inne kobiece pisma, oszczędzając na czekającą mnie po Kopenhadze prasówkę w szwedzkim Malmo.

W Kopenhadze, na dworcach wykładana jest bezpłatna gazeta codzienna Metro Express. W niej również można było znaleźć program TV. Co ciekawe, zaobserwowałem, że spory plik egzemplarzy zostawał w dyspenserach do późnego wieczora. Mimo, że MX jest najbardziej rozpowszechnianym dziennikiem, aż tyle zalegających egzemplarzy dowodzi, że nowoczesne duńskie społeczeństwo coraz rzadziej sięga po papierowe media.




Dania jest jednym z najdroższych dla Polaków krajów w Europie (dla samych Duńczyków chyba też).
Budżet tego przeglądu prasy to niemal 160 DKK, czyli ok. 92 zł.

No comments :