Malta - Bizbizija (AM) & Gharghur (FM/TV)


W porównaniu do innych obiektów nadawczych które odwiedziłem w podróży, lub które odbierałem DX-owo w Polsce, maltańskie centrum radiowe FM & TV nie miało by wielkich szans - ani gdyby był to konkurs piękności, ani w zmaganiach strongman. Do tego jeszcze ta szkarłatna nazwa - Gharghur... 
Otoczone jest ono jednak wianuszkiem ciekawych i efektownych obiektów o znaczeniu nadawczym, jak i nasłuchowym! W tym artykule, oprócz Gharghur'a, zajmę się także masztem radiofonii średniofalowej Bezbezija oraz paroma innymi miejscami, które mijałem w drodze do ich obu. Niektóre z nich z ogromnym zaskoczeniem odkryłem dopiero na miejscu, w kwietniu 2016.


http://radiacja.blogspot.com/2018/04/malta-bizbizija-am-gharghur-fm-tv.html

Telewizja i prasa telewizyjna na Malcie

Do egzotycznego kraju na samym południu Europy wybieramy się raczej na wakacyjny wypoczynek i zwiedzanie, niż by oglądać tam telewizję. 
https://radiacja.blogspot.com/2018/02/telewizja-i-prasa-telewizyjna-na-malcie.htmlPodczas tygodniowej wizyty na Malcie w kwietniu 2016r udało mi się połączyć to wszystko, choć obserwacje miejscowej telewizji były dodatkiem do nasłuchów radiowych FM. Nie mogło ich jednak zupełnie zabraknąć, nawet tak małym wymiarze - w końcu w żaden inny sposób nie jest ona dostępna w eterze w Polsce.

W artykule o stronie technicznej i merytorycznej maltańskiej telewizji oraz o prasie z jej programem.

Bandscan Malta

https://radiacja.blogspot.com/2018/01/bandscan-malta.html
DXing, czyli odbiór naziemnego radia i telewizji w dużej odległości, był kiedyś zjawiskiem powszechnym na Malcie. Pojawił się w nim nawet na wiele wcześniej, niż pojawiła się na niej jej własna telewizja, 
- ...i z tego właśnie powodu. 
Włoskie radio i telewizja z sycylijskich nadajników przez wiele lat zapewniały Maltańczykom rozrywkę jakiej oczekiwali, a jakiej nie dostarczał im miejscowy nadawca. 
Moje nasłuchy w Rabacie były więc nie tyle sposobem realizacji własnych zainteresowań, co kontynuacją liczącej sobie wiele dekad maltańskiej tradycji:) W artykule przedstawiam wyniki moich nasłuchów, nie telewizyjnych, co prawda, a radiowych UKF FM z pobytu na Malcie. Bardzo ekscytujących!

Radio na Malcie

http://radiacja.blogspot.com/2017/12/radio-na-malcie.html
Wyspiarskie państewko pośrodku Morza Śródziemnego zachwyca niepowtarzalnym krajobrazem, zaskakuje własnym językiem, tradycjami, kuchnią, czy stylem życia mieszkańców. Niesamowite, że dały się one odczuć również w eterze, czyniąc radiofonię tego małego kraju jedną z najbardziej osobliwych w Europie. Oto pierwszy raport ze śródziemnomorskiej republiki, na której wizytowałem w kwietniu 2016.  Malta, biało-czerwoni!

Nasłuchy UKF FM w samolocie cz.2 - cel: Malta

Drugi lot samolotem, w trakcie którego przeprowadzałem nasłuch radiowy UKF, zaliczyłem w kwietniu 2016 - z Warszawy na Maltę. Na nasłuch poświęciłem cały, blisko trzygodzinny rejs. Małym odbiornikiem FM w odtwarzaczu mp3 złapałem nadajniki z odległości nawet do 470km (czysto)! Piorunujące wrażenie zrobił na mnie odbiór stacji w afrykańskim języku Swahili. Oczywiście samą Maltą mogłem nacieszyć uszy jeszcze długo zanim wylądowaliśmy na wyspie. O podniebnych nasłuchach piszę w dwóch częściach.

https://radiacja.blogspot.com/2014/08/odbior-radia-fm-w-samolocie.html

Jesienne tropo 2017

https://radiacja.blogspot.com/2017/10/jesienne-tropo-2017.html


Sezon jesiennej propagacji troposferycznej, charakterystycznej dla naszej strefy klimatycznej, w tym roku zaczął się z przytupem... 
Padły nowe rekordy odległości odbioru via tropo na UKF FM!

Wszystkie opisane obserwacje własne dokonane w Górze Kalwarii (33km na południe od centrum Warszawy) na tunerze Sony XDR-F1HD i zewnętrznej, 6-elementowej antenie Yagi.

Sporadic-E 2017

https://radiacja.blogspot.com/2017/10/sporadic-e-2017.htmlW sezonie 2017 letniej propagacji jonosferycznej było czego posłuchać - krajów, które odbierałem po raz pierwszy i pewien kraj, który była okazja złapać już po raz ostatni. 
Dorwałem też ulubioną stację, której na co dzień słucham przez satelitę i internet - w tym sezonie złapałem ją via Es z jej regionalnego nadajnika naziemnego w żywym eterze FM! 
Do tego wyspy, stolice i cyrylica...

Odbiór - jak zawsze w Górze Kalwarii, 30km na południe od Warszawy, tuner: Sony XDR, antena: 6-el zewnętrzna Yagi, pol. H.

Bornholmertårnet - Wieża Bornholmu

Płynąc z z Kołobrzegu, pierwszym widokiem Bornholmu na horyzoncie był jego południowo-wschodni brzeg, na którym mapa obiecywała "przywitanie" gości z Polski przez stojącą na nim latarnię morską Dueodde. Po dopłynięciu bliżej okazało się, że "witających" nas obiektów na brzegu stoją dwa, z których latarnia była.... niższym! Wydało mi się niesamowicie dziwne, że na dokładnej mapie, pokazującej nawet każdy pojedynczy domek na duńskiej wyspie, nie był oznaczony ten drugi, biały kolos. 
Jak się później okazało, był tego powód - a to, co przy pierwszym kontakcie z wyspą stanowiło największą zagadkę, okazało się również jedną z największych atrakcji Bornholmu - punktem obowiązkowym wycieczki dla radiowców.

http://radiacja.blogspot.com/2017/09/bonrholmertarnet-wieza-bornholmu.html

Bornholm - obiekty radiowe

Taka mała wyspa i aż tyle miejsc! Ciekawe konstrukcje, fotogeniczne widoki i... małe moce. Bornholm zaskakuje urozmaiceniem, jeśli chodzi o obiekty nadawcze głównie dzięki perypetiom z zasięgiem dwóch stacji radiowych (cóż za kontrast:)  - największej komercyjnej w kraju i małej rozgłośni chrześcijańskiej na wyspie. Przemienniki Radia Nova i BKN małej mocy znajdują się w najbardziej skrajnych jej zakątkach, a w trakcie ich poszukiwań, natknąłem się na kolejne miejsca i instalacje, które także zwróciły moją radiową uwagę.



Bornholm - maszty Aarsballe i Ro/Kongensmark

Wydawać by się mogło, że jedno centrum nadawcze z wysokim masztem antenowym dla radia i telewizji w pełni pokryje sygnałem małą duńską wyspę i okoliczne wody. Najdłuższa przekątna Bornolmu ma tylko 40km, a z dowolnego jego punktu do brzegu jest co najwyżej tylko 15km. Jednak w rezultacie specyficznych dla Danii okoliczności, słoneczna wyspa Bałtyku ma dziś właśnie dwa wysokie maszty, a emisja radiowa FM dużej mocy, którą z nim kojarzymy jego odbiór w Polsce, wcale nie jest nadawana z najwyższego z nich!

http://radiacja.blogspot.com/2017/08/bornholm-maszty-aarsballe-i.html

Tygodniki telewizyjne w Danii

Pierwsza próba znalezienia czasopism z programem telewizyjnym w Danii zakończyła się niepowodzeniem. Ale był to znamienny początek...
Na stanowisku z prasą w supermarkecie w Svaneke, miejscowości mojego zakwaterowania na Bornholmie, na pierwszy rzut oka były same dzienniki, tygodniki kobiece i plotkarskie, miesięczniki tematyczne - brak przewodników telewizyjnych. Czyżby w Danii było podobnie, a nawet gorzej niż na Słowacji?
Zagadnąłem moją gospodynię o kwestię tv-guide'ów w jej kraju.  Nie dziwiła się, że mam takie hobby, zapytała jedynie: "-A czy zaglądałeś do tych kolorowych magazynów z gwiazdami?"

Powinienem. Gdy za poradą prawdziwej Dunki zacząłem otwierać jeden bulwarowy tygodnik po drugim, okazało się, że faktycznie - w każdym z nich kryją się listingi duńskiej telewizji. Musiałem więc przeboleć strony zbędnych treści i przyjąć duńskie tv-guidy takie, jakimi są. W tym przeglądzie pod lupę biorę oczywiście tylko ich strony z programem.

http://radiacja.blogspot.com/2017/08/tygodniki-telewizyjne-w-danii.html

Bandscan Bornholm

https://radiacja.blogspot.com/2017/07/bandscan-bornholm.html
Bornholm fascynował mnie od dziecka. Ponieważ nic o nim wtedy nie wiedziałem, fascynujący na początku był sam fakt, że jest wyspą - pierwszą, z jaką miałem do czynienia, w dodatku zaznaczoną na wielu mapach Polski, choć nie należącą do kraju. Później pojawiło się radio i FM-DXy, gdzie sygnały z Bornholmu złapane pod Warszawą były wyczekiwaną, pierwszą oznaką tropo transbałtyckiego, przynoszącego odbiór z jeszcze odleglejszej Skandynawii. Pojawił się też rower, a wraz z nim marzenie, by zjeździć całą wyspę, gdyż wydawała się dla tego celu całkiem przystępna. Uzbierało się więc wiele powodów, by odwiedzić to miejsce, lecz ewentualną wyprawę odkładałem na "kiedyś na pewno".

flaga Bornholmu
Przypadkowo znaleziony w księgarni przewodnik po Bornholmie (w rewelacyjnej cenie, co musiało być znakiem z niebios), przypomniał mi o wielkich planach. Nie było siły - nie minęły od tej chwili dwa miesiące, jak ze swoim jednośladem, a w torbie z tunerem XDR i anteną-dipolem, płynąłem katamaranem z Kołobrzegu do Nexo.
Nie jestem impulsywnym, ani spontanicznym turystą. To musiało się kiedyś wydarzyć - ja i Bornholm byliśmy sobie przeznaczeni!
(Wrzesień 2015)

Bandscan Kołobrzeg

http://radiacja.blogspot.com/2017/06/bandscan-kolobrzeg.html


 W Kołobrzegu byłem dwa razy... w trakcie jednej wycieczki. Nadbałtycki kurort był moją "bazą przeładunkową" w trakcie rowerowej wyprawy na Bornholm. Miałem w nim okazję spędzić dwie noce (kierując się na wyspę i z niej wracając), które oczywiście wykorzystałem na przeprowadzenie bandscanów. Polski port okazał się doskonałym preludium nasłuchów na duńskiej wyspie. 


Pirackie stacje radiowe w Londynie (cz.4) - !!!

http://radiacja.blogspot.com/2017/06/pirackie-stacje-radiowe-w-londynie-cz4.html


To już ostatnie spotkanie z Londynem i jego pirackimi stacjami radiowymi, które poznałem przebywając tydzień w stolicy UK (w czerwcu 2015). Na tę okazję przygotowałem coś specjalnego - parę wątków, które na zawsze zmienią Wasze spojrzenie na temat nielegalnych stacji w tym wielkim mieście, a może i radiowych piratów w ogóle.

Zaczniemy od zbiorku jingli i identyfikatorów pirackich rozgłośni.
Na antenie można usłyszeć je w takiej formie:

Pirackie stacje radiowe w Londynie (cz.3) - etno!

http://radiacja.blogspot.com/2017/05/pirackie-stacje-radiowe-w-londynie-cz3.html
[część 3 z 4]
Podczas wizyty w Londynie spodziewałem się wyłącznie doświadczeń ze stereotypowo angielską kulturą. Tymczasem, na ulicach rozbrzmiewał niemal każdy język i akcent świata, a w typowej dla mnie przestrzeni - na falach radiowych, brytyjskie BBC tonęło w morzu pirackich stacji dających możliwość poczuć się jak w Turcji, w Afryce, czy nawet... na Karaibach!

Pirackie stacje radiowe w Londynie (cz.2)
- electronic beats

http://radiacja.blogspot.com/2017/05/pirackie-stacje-radiowe-w-londynie-cz2.html[część 2 z 4]
Legalne rozgłośnie podczas pobytu w Londynie dla mnie praktycznie nie istniały - niemal całą uwagę poświęciłem piratom. Właśnie oni zapewniają ilościowe, muzyczne i kulturowe bogactwo tutejszego pasma UKF-FM - od ciężkich, klubowych bitów, poprzez nigeryjskie bębny plemienne, jamajskie reggae, turkpop, przez rozmowy przy whisky o wszystkim i niczym, rap/beatbox z tekstem przeciwko policji, aż na egzorcyzmach skończywszy...  Na początek - elektronika.

Pirackie stacje radiowe w Londynie

http://radiacja.blogspot.com/2017/04/pirackie-stacje-radiowe-w-londynie.html[część 1 z 4]
Pierwszą stacją, która automatycznie dostroiła mi się na małym odbiorniku z krótką antenką była... stacja piracka. Druga zresztą też! Dopiero za trzecim razem złapało się coś legalnego. 
Było to bardzo metaforyczne doświadczenie pierwszego dnia pobytu w stolicy Wielkiej Brytanii w czerwcu 2015r.
Codziennie łapałem tam grubo ponad 50 nielegalnie nadających rozgłośni FM! Londyn jest nie tylko stolicą UK, ale zapewne też światową stolicą piractwa radiowego FM.

Londyn - Freeview (DVB-T w UK)

http://radiacja.blogspot.com/2017/02/londyn-freeview-dvb-t-w-uk.html
Z anteną w najprostszym wariancie - dipolu, nonszalancko zarzuconym na żyrandol w wynajmowanym pokoju, zdołałem w Londynie złapać wszystkie multipleksy SD tamtejszego DVB-T, zwanego Freeview. Jak wygląda i co oferuje cyfrowa telewizja naziemna w kraju, w którym jako pierwszym w Europie ta technologia pojawiła się w komercyjnej formie?
(czerwiec 2015) 

2006 retro blog: radio, FM-DX, TV-DX i SAT

http://radiacja.blogspot.com/2017/01/2006-retro-blog-radio-fm-dx-tv-dx-i-sat.html




To nie literówka, a tradycyjne na moim blogu podsumowanie roku -
nie poprzedniego, jak we wszystkich innych mediach, 
a minionego... dekadę temu.



Channel4 - idents & continuity

Widzicie 4-kę?



Zamiast fajerwerków, nowy rok otwieram jeszcze ciekawszym wizualnym spektaklem, a jednocześnie kolejnym odcinkiem cyklu o radiowo-telewizyjnym Londynie. Będąc tam, odwiedziłem pewną nietypową atrakcję, pod nieznanym przez przewodników adresem: 124, Horseferry Rd. w Westminsterze.

pierwsza forma logo Channel4, 1982r.
Channel4, brytyjski kanał telewizyjny powołany do życia w 1982r. jako alternatywa dla publicznego BBC i komercyjnego ITV, od początku wykazywał unikalne podejście do robienia wizualnego medium - od ramówki, poprzez własną oprawę graficzną, na... konstrukcji własnej siedziby nie kończąc!

Oryginalny charakter angielskiej "czwórki" poznałem dokładnie w 2009 roku, kiedy przez wiele, wiele miesięcy można było odbierać ją w Polsce, niekodowaną na satelicie Astra 2A ("TTon4"). I przyznam, że niesamowicie mi się spodobała. Nie będę tu zachwalał jej całego programu, chociaż mógłbym bez końca - ten post poświęcony będzie pewnej regularnej, ale krótkiej emisji, której nie znajdziemy w ramówce kanału, a która stała się atrakcją podczas wizytowania w Londynie.

Zobaczcie: